Zakopane — portal z-ne.pl

Oscypek pucony w grudniu?

12.04.2008

Oscypek pucony w grudniu?

I nawet prezydent RP nie ma tu co liczyć na jakieś przywileje. On również dostanie na powitanie oscypek... z zamrażarki. Bo podróbki, czyli oscypka z mleka krowiego już nie będą mogli dać.

– Wzięli i opatentowali ten nasz serek, certyfikaty jakiesi nadali, że już tylko pięć miesięcy w roku ten oscypek będzie dopuszczony do sprzedaży. Ciekawe, co ci nasi mądrzy, co tego dokonali, wręczą gościom zimą? A co będą w karczmach na Krupówkach podawać jako przysmak naszej kuchni od listopada do maja? – pytają gaździnki handlujące serkami górskimi pod Giewontem.

Odkąd górale pamiętają, zawsze była na Podhalu taka tradycja, że witano każdego znamienitego gościa, który przybywał do nich z wizytą, czy to ministra, posła, senatora, prezydenta – oscypkiem. Ten góralski serek często wieźli ze sobą jako najcenniejszy dar w świat – gdy żył Jan Paweł II, najczęściej do Rzymu.

Teraz, gdy oscypek zyskał certyfikat unijny, może być produkowany tylko wtedy, gdy owce się wypasa i doi, czyli od 1 maja do 30 września. A w obrocie może być jeszcze tylko przez październik – jak twierdzą w PIH. Po tym czasie oscypek będzie traktowany przez inspektorów PIH jako produkt przeterminowany.

– Na każdym opakowaniu oscypka będzie wydrukowana data minimalnej trwałości, która raczej będzie krótkotrwała, jak dla wszystkich produktów nabiałowych – mówi Jerzy Zyznawski, naczelnik wydziału kontroli artykułów żywnościowych PIH w Krakowie.

Jeżeli ktoś wprowadzi w obrót oscypek po określonym terminie jego ważności, będzie podlegał karze grzywny w wysokości do 300 zł.

Jednak prezes Związku Hodowców Owiec i Kóz, Jan Janczy twierdzi, że oscypek może być w obrocie przez cały rok. Można go będzie bowiem przechowywać.

– Kiedyś górale też przechowywali oscypek, na przykład w owsie czy soli, by trzymał wilgoć. Teraz mają zamrażarki – wyjaśnia Janczy. – Tyle, że najpierw trzeba go powoli przywracać do życia. I nie jest zbyt dobry z zamrażarki, bo się kruszy.

Ale jak sam Jan Janczy przyznaje, będzie problem ze znalezieniem zimą prawdziwego oscypka dla powitania notabla.

– Przy tym boomie na oscypka, idzie on bacom na pniu w sezonie! Nie będzie się im więc opłacało trzymać oscypka do zimy – mówi Janczy. Starosta tatrzański uważa, że górale nie będą mieli problemu, czym przywitać notabli zimą.

– No, cóż, będziemy oscypka mrozić albo jakoś inaczej przechowywać – mówi starosta Gąsienica Makowski. – W zimie, gdy przyjedzie jakiś prezydent, albo premier będzie się ich częstować gołkami. A jak będzie chciał oscypka, to się go wyciągnie z zamrażarki. Ja zawsze mrożę kilka oscypków na zimę i są one dobre.

Burmistrz Zakopanego, Janusz Majcher też wierzy, że wyobraźnia górali jest nieograniczona i wybrną z kłopotu.

– Na pewno coś wymyślą i nadal zgodnie z tradycją i nie łamiąc zapisów wniosku certyfikacyjnego będą witać gości oscypkiem – zapewnia.

– Może przejdziemy na wykot jesienny i w grudniu będziemy pucyć oscypki – rozważa taką możliwość Janczy.

H. Kraczyńska, Ł. Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/12