Góralki żyją najdłużej
17.05.2008
Pod Tatrami panie dożywają średnio 81,4, a panowie 74,6 lat. Z najnowszych danych statystycznych wynika, że to właśnie Podhale jest jednym z regionów, gdzie żyje się najdłużej. W czołówce znajduje się także Podlasie i Podkarpacie. Najmniej szczęścia mają w województwie łódzkim. Tutaj średnia wieku kobiet wynosi zaledwie 78,3, a mężczyzn 68,6.
Mit o długowieczności górali potwierdzają naukowcy. Specjaliści z Głównego Urzędu Statystycznego zbadali długość życia w różnych regionach Polski. – Górale mają spore szanse, aby dożyć stu lat – mówi Adam Radko, powiatowy inspektor sanitarny w Zakopanem. – Jesteśmy w czołówce tych regionów, gdzie żyje się najdłużej. A tak zwana średnia wieku jest najwyższa w kraju. W Małopolsce kobiety dożywają średnio 80,2 lat, a mężczyźni 73,3. Jednak w powiecie tatrzańskim i nowotarskim żyje się jeszcze dłużej. Rekordzistkami są góralki. – Na 66 tys. mieszkańców powiatu tatrzańskiego aż 20 proc. to panie powyżej 65. roku – zaznacza Adam Radko. Panowie w tym wieku to już jedynie10proc.
Co decyduje o tym, że pod Tatrami żyje się najdłużej?
– Na Podhalu spożywamy dużo przetworów z mleka owczego i krowiego. A wiadomo, że mleko ma w sobie substancje, które przedłużają nasze życie – tłumaczy Adam Radko. – Woda spływająca z Tatr jest bardzo czysta. Podobnie jest z powietrzem, mimo że wciąż jest sporo domów opalanych węglem a w sezonie kopci dużo aut. Na szczęście wiatr halny często wietrzy kotlinę zakopiańską.
Zgoła odmienne warunki powodują, że w województwie łódzkim żyje się najkrócej. Winowajcą jest przemysł włókienniczy, który zrujnował środowisko naturalne i zdrowie mieszkańców. Wiele osób cierpi na choroby układu krążenia i nowotwory.
Warto jednak zadać pytanie, dlaczego kobiety pod Tatrami żyją dłużej od mężczyzn? – My góralki jesteśmy zaradne i samodzielne – śmieje się Maria Gruszkowa, znana zakopiańska działaczka społeczna. – Życie nas nauczyło dbać o siebie i swój los. A jak człowiek jest zaradny i ma pieniądze w kieszeni, to się go depresja i choroby nie imają! Trzeba też przyznać, że choć baby u nas narobią się porządnie, to jednak kapkę dłużej sobie od chłopa pośpią. A sen to zdrowie. A czemu chłopy wcześniej idą do ziemi? Bomy baby jesteśmy silniejsze psychicznie, a oni tacy teraz delikatni.
– My są na ruskich częściach jeszcze robione – mówi Maria Tylkowa z Zakopanego. – Gniotsja, ale nie łamiotsja. Od dzieciństwa to my, baby, ciężko pracujemy, więc niema czasu na chorowanie i umieranie. Trzeba w chałupie posprzątać, dziećmi się zająć, a dawniej jak chłop orał to się szło i pług obciążało. Tu na Podhalu życie jest twarde i dlatego tak długo żyjemy.
A co na to naukowcy? – My mężczyźni jesteśmy bardziej ułomni genetycznie – mówi Adam Radko. To właśnie w genach jest zapisane, że panowie mają skłonność do wielu chorób. Można powiedzieć, że na starcie przegrywamy z paniami.
Długie życie górali porównywalne jest z długowiecznością mieszkańców Abchazji. Już Stalin kazał naukowcom zbadać ten fenomen. Okazało się, że Abchazowie nie lubią zbyt tłustych pokarmów i używają bardzo mało soli. Jednak ich jedzenie nie jest wcale mdłe i niesmaczne, ponieważ wszystko – nawet melona – jedzą z ostrą przyprawą, która składa się z czerwonej papryki, suszonych zielonych przypraw i czosnku.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/17

