Księża na Podhalu apelują o trzeźwość
28.05.2008
Nie pomagają surowe kary ani publikacje zdjęć w prasie. Może więc pijani kierowcy wysłuchają apelu księży. Podhalańscy duchowni mówią i będą mówić coraz głośniej do swoich wiernych w kościołach, by nie siadali za kółko na podwójnym gazie. Okazją są kolejne tragiczne zdarzenia z udziałem nietrzeźwych kierowców. Tylko w ciągu dwóch miesięcy auta prowadzone przez nietrzeźwych kierowców zabiły w powiecie nowotarskim trzy osoby. Od początku roku spowodowali oni 8 wypadków drogowych. Za kółkiem po wypiciu, już niemałych ilości alkoholu siadają coraz młodsi górale.
W marcu 31–letni mieszkaniec Lipnicy Wielkiej zginął potrącony przez pijanego 22-latka z sąsiedniej wsi, który prowadził auto, w dodatku nie mając prawa jazdy. W kwietniu w Rabie Wyżnej pod kołami zginęła niepełnosprawna kobieta. Kilka dni temu samochód prowadzony przez pijanego 21-latka w Lipnicy Małej potrącił mężczyznę.
– Jazda po pijanemu to grzech przeciwko piątemu przykazaniu, czyli nie zabijaj – mówi ks. Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium Matki Boskiej Gaździny Podhala w Ludźmierzu. – Wielokrotnie mówimy w czasie kazań, że każda osoba, która to robi, popełnia grzech przeciwko życiu i zdrowiu nie tylko swoim, ale również drugiej osoby. Pytamy o ten grzech w czasie spowiedzi. Staramy się uświadomić kierowcom, że chociaż technika jest wielkim darem Bożym, źle użytkowana, potrafi się obrócić przeciwko człowiekowi.
Ks. Władysław Zązel, kapelan Związku Podhalan, a zarazem gorący zwolennik organizowania przez górali wesel bez kropli alkoholu, uważa, że lekcje przydałyby się również ludziom, którzy nie reagują, chociaż widzą wsiadającą za kierownicę pijaną osobę.
– Przecież zdarza się niejednokrotnie, że po suto zakrapianym weselu ktoś odchodzi od stołu i jedzie, a nikt nie stara się od tego zamiaru odwieść – przekonuje Zązel.
Duchowny zdaje sobie sprawę, że apele księży mogą nie trafić do serca kierowców, dlatego jest zwolennikiem twardych rozwiązań prawnych. Według niego, pijanym kierowcom powinno się konfiskować auta.
Józef Palenik, prokurator rejonowy w Nowym Targu, przyznaje, że problem stanowi również przyzwolenie społeczne na jazdę po pijanemu. Konsekwencją jest ponad 100 spraw, które w ciągu roku prowadzi podległa mu prokuratura przeciwko pijanym kierowcom.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/28

