Zakopane — portal z-ne.pl

Fałszywy baca wygrał przetarg na oscypek

04.06.2008

Fałszywy baca wygrał przetarg na oscypek

Dyrektor związku Jan Janczy kategorycznie twierdzi, że nie wydawał takiego zaświadczenia i podpis na nim nie należy do niego. Sprawę kieruje do prokuratury. Zakopiańskie Biuro Promocji będzie teraz weryfikować wszystkich, którzy startowali w przetargu. Znana działaczka społeczna Maria Gruszkowa podczas czwartkowej sesji Rady Miasta chce wystąpić z apelem o zbadanie przetargu na oscypki i wyjaśnienie wszelkich wątpliwości.

"Kto mo owce, ten mo co kce" mówi stare góralskie powiedzenie. W obecnych czasach można powiedzieć, że kto ma stragan na Krupówkach ten ma pieniądze i stałe źródło utrzymania. Stąd i ogromne emocje związane z przetargami na dzierżawę stoisk z oscypkami na Krupówkach.

Rekordziści za dzierżawę stoisk płacą miesięcznie nawet pięć tysięcy złotych. Teraz zaś wszystko wskazuje na to, że niektórzy posunęli się do przestępstwa walcząc o stragany. Afera wybuchła, gdy do Biura Promocji dotarło pismo z Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz. Dyrektor związku Jan Janczy poinformował szefa Biura Promocji, że jedno z zaświadczeń jest spreparowane lub skradzione z biura związku.

- Hodowca o takim nazwisku nie figuruje w naszym rejestrze. Nie prowadzi żadnego wypasu. Zaświadczenie, którym się posługuje nie jest wypełnione przeze mnie ani przez pracownika - napisał Janczy. Postanowiliśmy zweryfikować tą informację.

- Rzeczywiście jest taki przypadek - potwierdza Janczy. - Zwróciłem się więc do Biura Promocji o to, aby przetarg na to stoisko unieważniono. Sprawę kieruję do prokuratury, bo nie mam innego wyjścia. Wiem na pewno, że pod zaświadczeniem dla tego pana się nie podpisywałem.

Związek zwrócił się do Biura Promocji, aby te przygotowało i udostępniło dane wszystkich oferentów, którzy wygrali w roku bieżącym przetargi, aby sprawdzić czy nie było więcej takich przypadków.

- Właśnie przygotowujemy takie zestawienie - mówi Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji. - Zachodzi podejrzenie co do dwóch stoisk, ale to wszystko okaże się dopiero po dokładnym zbadaniu dokumentów. Oczywiście popieramy zgłoszenie całej sprawy do prokuratury, a my ze swej strony unieważnimy przetargi na te stoiska, gdzie oferenci posługiwali się podrobionymi dokumentami.

Pojawiają się i tacy, którzy zapowiadają, że będą żądać wyjaśnienia wszystkich szczegółów związanych z przetargami na oscypki.

- Nawet włosy na łysinie stają! - łapie się za głowę Maria Gruszkowa, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego. - Czas prześwietlić ten cały przetarg. Sprawdzić każdy dokument. Nie wiem czy ten jeden przypadek to nie wierzchołek na przykład ogromnej góry lodowej. Jak się czyta ile płaci się za te stragany to człowiek się zastanawia, czy z uczciwego zarobku można tyle uzbierać.

Maria Gruszkowa zapowiada, że nie odpuści i w tej sprawie zgłosi oficjalny wniosek na czwartkowej sesji rady miasta.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/04