Przygraniczne wsie na dopingu używek
24.06.2008
Strażnicy graniczni zapewniają, że na razie niema mowy o żadnym zagłębiu narkotykowym na Podhalu. Nie można mówić nawet o jakimś kanale przerzutowym. Innego zdania są mieszkańcy przygranicznych terenów, jak chociażby Orawy, gdzie na dyskoteki, co sobotę zjeżdża dużo słowackiej młodzieży.
– Coraz więcej przed dyskotekami jest aut na słowackich tablicach rejestracyjnych – mówi jedna z mieszkanek Lipnicy Wielkiej. – Na pewno nie bawią się bez dopingu. Ludzie mówią, że tam sprzedają narkotyki.
Według tego, co mówią mieszkańcy, więcej narkotyków miało się pojawiać na wsiach wraz z otwarciem granicy między Polską a Słowacją.
Przypuszczenia mieszkańców potwierdziło ostatnie odkrycie funkcjonariuszy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Lipnicy Wielkiej i policjantów z Nowego Targu, którzy w trakcie kontroli drogowej w rejonie Jabłonki na Orawie, znaleźli tabletki ecstasy.
– W wytypowanym do szczegółowej kontroli samochodzie osobowym pies Straży Granicznej wyszkolony do wykrywania narkotyków, wskazał miejsce na tylnym siedzeniu, zajmowane przez pasażera samochodu, niespełna 18-letniego mieszkańca Rabki- Zdroju – informuje mjr Marek Jarosiński, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu. – W kieszeni jego spodni funkcjonariusze znaleźli cztery tabletki ecstasy.
Kolejne narkotyki zostały znalezione w dyskotece w Jabłonce. Policjanci i strażnicy graniczni znaleźli tam 8 tabletek ecstasy i 1 gram heroiny przy czterech młodych (w wieku od 20 do 24 lat) obywatelach Słowacji, którzy przyjechali do tej dyskoteki z pobliskiej przygranicznej miejscowości. Zostali zatrzymani i zostały im postawione zarzuty dotyczące naruszenia ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W trakcie przesłuchania przez prokuraturę, wszyscy dobrowolnie zdecydowali się poddać karze pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Policjanci i Straż Graniczna wykluczają, by zatrzymani byli dilerami narkotykowymi. Brana jest jednak pod uwagę wersja, że mogli oni na razie rozpoznawać polski rynek zbytu. Bo przecież wcześniej zdarzały się przypadki, w których mieszkańcy przygranicznych terenów działali w zorganizowanych grupach przestępczych.
Do najbardziej spektakularnego odkrycia, gdzie funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej i Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu zatrzymali w Mogilanach pod Krakowem do kontroli samochód honda prelude z nowotarskimi numerami rejestracyjnymi, doszło w marcu ubiegłego roku.
I tu ponownie psy okazały się niezastąpione. Bez trudu wskazały miejsce, w którym były one ukryte w samochodzie – za siedzeniem pasażera. Znaleziono dwa worki marihuany o łącznej wadze około 2 kilogramów i woreczki z niewielkimi ilościami kokainy oraz amfetaminy. Zatrzymani to mieszkańcy Niedzicy i Nowego Targu.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/24

