Wycieczka na bacówkę po owcze przysmaki
02.07.2008
Jak wybrać ten prawdziwy produkt i posmakować dobrego prawdziwego specjału? I jak uniknąć ewentualnego rozstroju żołądka, gdy na ten prawdziwy się nie trafi? Najczęściej turyści przyjeżdżający do Zakopanego słynne oscypki kupują, albo na Krupówkach, albo na stoiskach pod Gubałówką. I tutaj warto pamiętać o kilku ważnych zasadach.
– Kupujmy na stoiskach osłoniętych – podkreśla Adam Radko, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem. – Niech oscypki będą od kupujących oddzielone szybą. Gdy leżą na wierzchu, są wystawione na brud, bakterie i wirusy, które drogą kropelkową mogą się przenosić. A więc jeśli są za szybą, odgrodzone od nas, już jest nieźle.
Jak dodaje Radko, sam produkt jest generalnie czysty i zdrowy, bo wędzenie to przecież proces pasteryzacji produkty, który powoduje, że nie mamy powodów do niepokoju. Tutaj ważna uwaga – jeżeli chcemy kupić prawdziwe oscypki z mleka owczego, pamiętajmy, że można to zrobić właśnie teraz.
Specjaliści od żywienia odradzają też kupowanie sprzedawanych na stoiskach na zewnątrz oscypków podawanych z patelni „na gorąco”. Jeśli już mamy ochotę na tak smakołyk, to lepiej zamówić go w jakieś karczmie lub przyrządzić go samemu. Choć obecnie rzadko można spotkać w Zakopanem stragan z popularną przecież kiedyś patelnią z gorącymi oscypkami.
Najlepiej – jak radzą znawcy – kupić oscypka u producenta, czyli u bacy w bacówce.
– Ja jeżdżę do bacy Kazimierza Furczonia w Leśnicy, ale dobre oscypki są też na bacówkach w Dolinie Kościeliskiej, czy na Siwej Polanie w Dolinie Chochołowskiej, u bacy Klusia przy dolinie Ku Dziurze, oraz na Kalatówkach, a także na Wiktorówkach – doradza Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański, znawca serów góralskich.
– Na bacówce zawsze jest lepiej kupować niż gdzieś na stoisku. Warto o tym pamiętać.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/02

