Zakopane — portal z-ne.pl

W wakacje goprowcy pracują bez ustanku

22.07.2008

W wakacje goprowcy pracują bez ustanku

Również i w Pieninach, Gorach, na Orawie wędruje mnóstwo turystów, którym też trzeba spieszyć z pomocą.

Od początku wakacji goprowcy do akcji wyruszają nawet i trzy razy dziennie. Czasami zaraz po powrocie z jednego wyjazdu mają następny. Najwięcej interwencji dotyczy turystów, ale goprowcy pomagają też mieszkańcom Podhala, i to nie tylko tym, do których nie mogła dojechać karetka, bo mieszkają w górskich przysiółkach.

Od 15 lipca goprowcy poszukiwali mieszkańca Ponic chorego na padaczkę. Odnalazł się on cały i zdrowy, nieco jedynie zziębnięty. – W jednym dniu mieliśmy interwencje w Pieninach, gdzie był uraz nogi, oraz na Turbaczu, gdzie musieliśmy transportować chorego do karetki – informuje Michał Zmarz, ratownik dyżurny GOPR w Rabce-Zdroju.

Goprowcy musieli również udzielić pomocy mężczyźnie, który w rejonie Sralówek zranił się piłą motorową. Jeszcze tego samego dnia miała tutaj miejsce kolejna interwencja. Zasłabła kobieta. Nie mogła zejść samodzielnie ze szlaku. – I tak jest dzień w dzień – tłumaczą goprowcy.

Teren działania Podhalańskiej Grupy GOPR obejmuje Gorce, Pieniny, Beskid Wyspowy, pasmo Polic, Orawę oraz część Beskidu Sądeckiego, o łącznej powierzchni 4200 km kw., z czego szlaki turystyczne zajmują 1500 km bieżących. W chwili obecnej działa osiem sekcji operacyjnych. Grupa zrzesza 360 ratowników, w tym 33 instruktorów i 10 ratowników zawodowych. Rocznie ratownicy Grupy Podhalańskiej uczestniczą w około 700 akcjach, wyprawach i interwencjach.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/22