Zalane Tatry, szlaki i przystań flisacka
24.07.2008
Padający od wtorkowego wieczora deszcz podniósł poziom wody w górskich potokach. Teraz tatrzańskie szlaki są bardzo niebezpieczne dla turystów. Planując wycieczkę, najlepiej odłożyć ją przynajmniej do piątku. Jak informuje Tatrzański Park Narodowy, deszcz spowodował podwyższenie poziomu wody górskich potoków.
– Potoki przy szlakach wylały. W takich miejscach przejścia nie ma – informuje Jan Gąsienica Roj, ratownik dyżurny TOPR. Wielka woda pojawiła się na drodze do Morskiego Oka. Utrudnione jest także obejście stawu. Pozostałe szlaki w Tatrach są również niebezpieczne. Jest ślisko, a na odcinkach leśnych – bardzo błotnisto. Poza tym w Tatrach Wysokich występują jeszcze płaty twardego śniegu.
– Wszelkie wycieczki, o ile deszcz nie popada dłużej, najlepiej odłożyć do piątku – radzi ratownik dyżurny.
Ulewne deszcze zatrzymały na brzegu pienińskich flisaków. Wysoki poziom wody w Dunajcu (zalana została przystań flisacka), przekraczający normy, zmusił wczoraj zarząd Stowarzyszenia Flisaków do zawieszenia spływu na najbliższe dwa dni. Jeżeli deszcz ustąpi, możliwy jest powrót flisaków na Dunajec w piątek. Gdyby tak się nie stało, w najbliższy weekend czeka ich bezrobocie, a turystów – brak atrakcji. Zanim więc zdecydujecie się wyruszyć na flisacką przystań w Sromowcach Kątach, lepiej zorientujcie się, czy spływ już działa.
Opady spowodowały ponadto wezbranie potoków miejskich. Turyści powinni pamiętać, żeby w tych dniach nie wchodzić do wody. Górskie potoki bowiem są bardzo groźne.
– Apelujemy o wyjątkową ostrożność – mówi Jan Gąsienica Walczak, wiceburmistrz Zakopanego. – Wszystkie potoki są śmiertelnie niebezpieczne dla ludzi. Pod żadnym pozorem nie wolno podchodzić do koryt strumieni, które przecinają miasto. Skończyć się to może utratą równowagi i porwaniem przez nurt. Zdarzały się już takie śmiertelne wypadki.
L. Bobek, S. Zachwieja, bol
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/24

