Zakopane — portal z-ne.pl

Czy życie w Polsce wywodzi się od górali?

25.07.2008

Czy życie w Polsce wywodzi się od górali?

W znajdującej się tutaj Jaskini Obłazowej znaleziono najstarsze ślady bytności człowieka na ziemiach polskich. Dzisiaj grupa archeologów, geologów, paleontologów i antropologów kończy kolejną turę badań naukowych w grocie. Naukowcy wrócili do jaskini po trzynastu latach przerwy. Miesięczna praca się opłaciła.

Sława Jaskini Obłazowej rozpoczęła się w latach 80. ubiegłego wieku. To właśnie wtedy na kartoflisku, u podnóża skały, gdzie mieści się jaskinia, w trakcie wędrówki prof. Paweł Valde Nowak, pracownik Polskiej Akademii Nauki Uniwersytetu Jagiellońskiego, natknął się na ślady obozowiska myśliwych i zbieraczy sprzed 11 tysięcy lat. Szybko natrafił na charakterystyczną jaskinię. Okazało się, że wszystko, co jest w grocie, ma około 30 tysięcy lat. To właśnie w Obłazowej znaleziono znany na całym świecie bumerang zrobiony z ciosu mamuta. Najstarszy jak do tej pory odnaleziony na świecie!

– W latach 80. niewiele udało się odkryć – mówi prof. Valde Nowak. – Musieliśmy przerwać prace ze względu na brak środków i zagrożenie. Najgłębiej zeszliśmy na 4,5 metra. Przez 10 lat przebadaliśmy 25 metrów kwadratowych. Proszę sobie wyobrazić, jak mało wtedy zbadaliśmy.

Po 13-letniej przerwie naukowcy wrócili do Obłazowej. Zespołem badawczym, tak jak w latach 80., pokierował prof. Paweł Valde Nowak. W raz z nim w Nowej Białej pojawił się również prof. Adam Nadachowski, pracownik Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Krakowie oraz Uniwersytetu Wrocławskiego. Przez cztery tygodnie prowadzili oni razem z 25 studentami wykopaliska, za które zapłaciło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, dając naukowcom 200 tys. zł. Badany był każdy centymetr jaskini. – Pracowali przy tym studenci antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego i archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego – mówi prof. Adam Nadachowski.

– Urobek wydobyty w czasie prac archeologicznych przemywany był w płynącej niedaleko rzece Białce. W sitach pozostawał materiał, który składał się z gruzu, piasku i kości zwierzęcych. Oczywiście chcieliśmy też znaleźć kości ludzkie, co jest możliwe teoretycznie, ale jak na razie nie zostały odkryte żadne ludzkie szczątki.

W czasie tegorocznych badań naukowcom co dzień biło mocniej serce, gdy tylko udało się natrafić nie tylko na kości zwierzęce, ale również na prymitywne narzędzia wykonane z radiolarytu - bardzo twardej skały krzemiennej - jak chociażby jednozadziorzec. W jaskini znajdywane były zarówno kości dużych zwierząt, jak i bardzo małych gryzoni. W trakcie obecnych prac udało się znaleźć kości nosorożca włochatego.

Teraz, po ponownych badaniach, Jaskinia Obłazowa może być traktowana również jako prehistoryczne sanktuarium. Okazuje się, że ludzie obcinali sobie w niej palce. W jakim celu? Do tej pory nie wiadomo. Według archeologów powodem mogły być obrzędy religijne lub inicjacyjne. – Znalezione przez nas przedmioty obsypane były ochrą. Według dotychczasowej wiedzy sądzimy, iż mamy do czynienia z miejscem magicznym – wyjaśnia prof. Paweł Valde Nowak. – Nie wiadomo, czy była to jama grobowa, czy miejsce kultu, czy może stanowisko szamana.

Z ustaleń wynika, że człowiek na przestrzeni epok bywał w tym rejonie co najmniej sześciokrotnie. Odchodził i wracał wraz ze zmieniającymi się warunkami egzystencji. Pradawni ludzie zawsze zostawiali w jaskini swoje najcenniejsze przedmioty, jakby chcieli ponownie tutaj wrócić. Podobne materiały, jak te odkryte w Nowej Białej, archeolodzy znajdowali na pograniczu południowych Moraw i północnej Austrii.

Również w przyszłym roku planowane są wykopaliska w Obłazowej. Niestety, w tym roku naukowcom nie uda się dotrzeć do kamiennego dna jaskini.

– W przyszłym roku też tu będziemy, bo pracy w jaskini jest na całe lata – mówi Marek Materna z Muzeum w Bochni, który nadzoruje wykopaliska w samej jaskini. – Do zbadania jest cała tylna część jamy oraz drugie wyjście. To niesamowite miejsce, bo rzadko się zdarza, by jaskinia pokazywała całą swoją zawartość – dodaje.

Przez lata naukowcy byli przekonani, że Podhale to osadnicza pustynia. Odkrycia prof. Pawła Valde Nowaka zmieniły ten pogląd. To tutaj znaleziono najstarsze ślady bytności człowieka na ziemiach polskich. Czyżby zatem od gór i górali zaczęło się życie na polskiej ziemi? – Przekonanie archeologów, że przeciwności życia w górach były dla ludzi pierwotnych znaczące, powodowało, że nie było zainteresowania archeologów tym terenem – tłumaczy prof. Valde Nowak. – Uważano, że jest on niegościnny, poza tym długa zima i długi okres wegetacyjny mogły odwodzić człowieka od zasiedlania tych terenów. Okazało się jednak inaczej.

Prof. Valde Nowak jest wręcz przekonany, że Jaskinia Obłazowa kryje w sobie jeszcze wiele prehistorycznych skarbów. Dlatego stara się przekonać do pomysłu wybudowania wokół jaskini muzeum, tak jak jest to robione w całej Europie.

– To, co udało się tutaj znaleźć, jest wielką szansą dla tego regionu – mówi profesor. – Konstrukcja jaskini nie nadaje się do stałego zwiedzania. Dlatego zrodził się pomysł, aby została wykonana jej wierna replika z tworzywa sztucznego.

Już teraz przedstawiciele miejscowych władz zapowiadają pomoc w utworzeniu tego typu muzeum. Pojawiły się pomysły, aby pozyskać na ten cel środki europejskie, które pozwolą zrealizować zamierzenia.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/25