Żeby promesa nie pozostała na papierze
06.09.2008
Gminy bowiem, które dostały promesę, do 15 września muszą złożyć wniosek o dofinansowanie wraz z umową podpisaną z wykonawcą robót. – Nie zdążymy! – podniosły alarm władze podhalańskich gmin i wysyłają prośby o przedłużenie tego terminu.
W Zakopanem urzędnicy zdążą przygotować tylko dwa zadania, z listy tych, które komisja wojewody zweryfikowała jako powstałe w wyniku powodzi.
– Obydwa zadania dotyczą Foluszowego Potoku, remontu jego przepustu i odmulenia. Na to nie musimy przygotowywać pełnej dokumentacji, więc uda się nam ogłosić przetarg i podpisać umowę z wykonawcą. Mamy więc szansę z promesy na kwotę milion 400 tysięcy złotych, otrzymać 800 tysięcy – mówi Bronisław Bublik, naczelnik wydziału inwestycyjnego zakopiańskiego Urzędu Miasta. – Pozostałe szkody, na przykład przepusty wymagają już opracowania dokumentacji. Dzwoniłem do Warszawy i tłumaczyłem, że jest to niemożliwe, aby w tak krótkim terminie spełnić wymagane procedury. Dowiedziałem się, że możemy występować o prolongatę na rok następny.
Podobne problemy mają i inne samorządy. – Powinni przede wszystkim prawo zmienić, jeśli chodzi o procedury – podkreśla Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. Też zapowiada, że będzie występował o przedłużenie terminu na rok następny. W gminach Bukowinie Tatrzańskiej oraz w Kościelisku także wierzą, że zdążą z przetargami i podpisaniem umowy. Ale, jak mówi Sylwester Pytel, wójt Bukowiny, tak na styk i to pod warunkiem, że znajdą się wykonawcy i nie będzie żadnego problemu z przetargami.
W najbardziej poszkodowanej Nowej Białej mają być wyremontowane trzy drogi i kotłownia w miejscowej szkole. Tu zdążą, bowiem procedury z racji tego, że wieś znalazła się na liście miejscowości objętych klęskami żywiołowymi, zostały bardzo uproszczone. Powiat nowotarski przetarg na budowę mostu w Nowej Białej już przeprowadził. Udało się to dzięki temu, że został zakupiony projekt istniejącego już mostu w Łososinie Dolnej.
– Jeżeli gminy nie zdążą z podpisaniem umów, niech występują do MSWiA o przedłużenie terminu. W przeciwnym razie mogą stracić – mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik Urzędu Wojewódzkiego.
Halina Kraczyńska, (slow)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/06

