Zakopane — portal z-ne.pl

Pomysł dla zakopianki: promienista sieć dróg

31.10.2008

Pomysł dla zakopianki: promienista sieć dróg

Koncepcja taka sprawdziła się w krajach alpejskich. Jest to kolejna już propozycja odciążenia ruchu na najsłynniejszej drodze w Polsce. Zakopianka od lat sprawia problemy, nie tylko mieszkańcom Podhala. Wszyscy turyści jadący do Zakopanego stoją w korkach, które zaczynają się w okolicach Poronina. Właśnie tam krzyżują się drogi prowadzące do Dunajca, Zębu, Bukowiny Tatrzańskiej.

W ostatnich latach propozycji dotyczących modernizacji zakopianki na wysokości Poronina było co niemiara. Pierwsza była wizja wybudowania tam tunelu dla samochodów. Kolej zaś miała iść na powierzchni. Tę koncepcję jednak odrzucono. Potem pojawił się pomysł lansowany przez GDDKiA, zakładający budowę potężnych estakad. Rozpoczęły się protesty mieszkańców, bo ta koncepcja zakładała wyburzenia domów. Rok temu architekt Andrzej Chowaniec-Rybka, występując z ramienia Federacji Obrony Podhala, czyli górali niezgadzających się na pomysł Dyrekcji, przedstawił projekt poprowadzenia drogi i linii kolejowej tunelem. Dyrekcja uznała go jednak za niemożliwy do zrealizowania z punktu widzenia technologicznego i zaproponowała kolejny wariant: z dwupoziomowym rondem w Poroninie. Ten jednak również zakłada wyburzenia sąsiednich domów. W dalszym ciągu krytykują go mieszkańcy, nie przypadł także do gustu małopolskim samorządowcom. Podczas ostatniego posiedzenia sejmiku wojewódzkiego skrytykowali oni te plany. – Koncepcja budowy ronda-monstrum jest absurdalna – stwierdził Jan Hamerski, radny Prawa i Sprawiedliwości z Podhala.

Tymczasem studium komunikacyjne dla Podhala, opracowywane przez niemieckie konsorcjum IVV GmbH, pokazało, że czteropasmowa droga do samego Zakopanego nie jest konieczna. Jak zaznaczają inżynierowie z IVV, najlepszym rozwiązaniem byłby model sieci rozproszonej, tzw. promienisty. Właśnie tę koncepcję popierają marszałek województwa Marek Nawara i wojewódzcy radni. – Opracowujemy koncepcję alternatywnego rozwiązania dla komunikacji na Podhalu, czyli promieniście rozchodzącej się sieci dróg. Szczególnie od Nowego Targu – mówi marszałek Nawara.

Plany zakładają, że ze stolicy Podhala drogi rozchodziłyby się w stronę Pienin, Białki i Bukowiny Tatrzańskiej, Czarnego Dunajca i Zakopanego. W samym Poroninie rozwiązaniem byłoby zaś tzw. rondo turbinowe, czyli takie, na którym ruch w konkretnych kierunkach jest rozdzielony już przed wjazdem na rondo. To, jak zaznaczał na spotkaniu z góralami w ubiegłym tygodniu Marek Wyszkowski, inżynier z firmy IVV GmbH, nie wyklucza realizacji projektu popieranego przez Federację Obrony Podhala, czyli puszczenia zakopianki i torów kolejowych w tunelu.

Decydenci mają nadzieję, że za trzy lata zakopianką będzie można przejechać w zupełnie innych warunkach niż obecnie.

– Liczymy też na to, że ruch w tym regionie dodatkowo usprawni zmodernizowana kolej – dodaje marszałek Nawara. Pozostaje tylko znaleźć na to pieniądze. A to będzie skomplikowane zadanie. Realizacja koncepcji sieci dróg wymaga montażu finansowego z udziałem różnych podmiotów: samorządów lokalnych, władz województwa, a także GDDKiA. – Wszyscy muszą współpracować – zaznacza Nawara.

Tymczasem okazuje się, że w momencie kiedy znaleziono rozwiązanie kompromisowe, zadowalające specjalistów od drogownictwa, władze wojewódzkie i mieszkańców, problemem są właśnie pieniądze. Do Zakopanego dotarł akurat list, w którym Ministerstwo Infrastruktury informuje, że pieniędzy na przebudowę zakopianki na odcinku w okolicach Poronina nie będzie co najmniej do 2012 roku.

A chodziło o niebagatelną kwotę 700 mln zł. – Takie plany były, ale kilka lat temu – wyjaśnia Magdalena Chacaga, rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału GDDKiA.

Burmistrz Zakopanego i starosta tatrzański nie składają broni i planują przeprowadzić referendum w gminie Poronin i Zakopane. Chcą by wszyscy mieszkańcy wypowiedzieli się, czy chcą modernizacji zakopianki czy nie.

– Może po 2012 roku temat zakopianki powróci? – zastanawia się Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. Zakopiańskie władze są bardziej sceptyczne. – Mam wrażenie, że pieniądze odpłynęły już na zawsze! – stwierdził podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Zakopanego jej przewodniczący, Wawrzyniec Bystrzycki.

– Drugi raz nie pojawi się już szansa na 700 mln zł dofinansowania. Jak przypomina przewodniczący Bystrzycki, w Poroninie od lat 60. rezerwowano tereny podbudowę drogi. Nie pozwalano ludziom budować ani remontować domów, bo miała tamtędy biec droga. – Przez 13 lat trwały prace nad tą inwestycją. I po co to wszystko? – pyta przewodniczący.

 
Współpraca Halina Kraczyńska, Piotr Rąpalski
Piotr Odorczuk,
Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/31