Organy, które grają niektórym na nerwach
03.11.2008
Przypomnijmy, pomnik zwany Organami Hasiora postawiono w 1966 r. dla uczczenia tzw. utrwalaczy władzy ludowej, czyli ludzi służących w Urzędzie Bezpieczeństwa, Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Milicji Obywatelskiej. Według działaczy Społecznego Komitetu Pamięci celem działania tych ludzi było zniewolenie społeczeństwa polskiego na Podhalu.
– Obrona pomników komunizmu jest w dzisiejszych czasach makabrycznym przykładem zniewolonego umysłu homo sovieticus, którzy krzyczą w obronie „sztuki” i „artysty” mając za nic cierpienia, poniżenia i męki ofiar nieludzkiego systemu zła – twierdzi Adam Błaszczyk, przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, ROCHai Zgrupowania „Błyskawica”.
Według działaczy organizacji, po usunięciu „ubelisku” – jak przewrotnie nazywają Organy – powinien w tym miejscu stanąć krzyż papieski, ponieważ przełęcz Snozka znajduje się między papieskimi szlakami Pienin i Gorców. Innego zdania jest wielu mieszkańców Kluszkowiec, którzy dobrze pamiętają pierwsze lata po odzyskaniu niepodległości, kiedy na Podhalu walkę zbrojną z władzą ludową podjął mjr Józef Kuraś ps. „Ogień”. Wielu z nich nie ma nic przeciw istniejącemu pomnikowi. Jest dla nich symbolem tego trudnego w dziejach historii okresu, niejednoznacznie zdefiniowanego, nawet przez historyków. Wielu mieszkańców wtedy ucierpiało, nie z powodu swoich zapatrywań politycznych, a przez zwykły przypadek. O tych wydarzeniach przypominają Organy Władysława Hasiora.
– Jestem za zachowaniem pomnika – mówi sołtys Kluszkowiec, Wojciech Bednarczyk. W tej sprawie odbyło się już wiele spotkań z mieszkańcami. Zdecydowana większość z nich wypowiada się za pozostawieniem pomnika. – To jest także ich historia, obojętnie, jaka by ona nie była – dodaje sołtys.
– Co by komu przeszkadzało, gdyby stał nadal? Ocena historii jest różna. W to nie wnikam. Ale pomnik może stać się jeszcze jedną atrakcją turystyczną. A cała sprawa wydaje się polityczna – mówi Andrzej Niemiec z Maniów.
J. Słowik, St. Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/03

