Jak brać kasę, to tylko na jednostkę
25.11.2008
Wypłatę ekwiwalentów pieniężnych nakazała samorządom ustawa o ochronie przeciwpożarowej. Teraz za każdą godzinę uczestnictwa w działaniach ratowniczych, czy kursach prowadzonych przez Państwową Straż Pożarną ochotnicy mają dostawać pieniądze. Wysokość zaś ekwiwalentu nie może przekroczyć 1/175 przeciętnego wynagrodzenia krajowego. W przypadku chociażby gminy Nowy Targ, każdy z ochotników za akcję otrzyma 12 zł za godzinę. W przypadku szkolenia jest to 7 zł za godzinę.
– W trakcie spotkania miejsko-gminnego związku ochotniczych straży pożarnych, druhowie sygnalizowali nam, że chcieliby te pieniądze przekazywać na swoje jednostki – tłumaczy Stanisław Szeliga wicewójt gminy Nowy Targ, a zarazem strażak ochotnik. – Ale nie ma możliwości prawnych, żeby tak to zrobić. Ustawa bowiem nakazuje, że pieniądze muszą być wypłacone każdemu strażakowi w kasie urzędu, lub przelane na jego konto. Nie można pieniędzy przelewać samej jednostce.
Nowe przepisy nie są nowością. Wcześniej też przewidywano wynagrodzenia za akcję, ale były to znikome kwoty, a roboty papierkowej dużo.
– Mogę powiedzieć, jedynie za siebie, ale na pewno otrzymane pieniądze natychmiast wpłacę na konto jednostki – mówi Józef, jeden z fajermanów z gminy. – Jacy będą z nas ochotnicy, jak weźmiemy kasę?
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/25

