Mrozy zagrażają ludziom bezdomnym
07.01.2009
Właśnie z tymi tzw. migrantami z kraju jest największy problem i dla nich mrozy są największym zagrożeniem. Zakopiańscy bezdomni bowiem mogą znaleźć nocleg w schronisku na Kamieńcu.
– Obecnie w zakopiańskiej noclegowni przebywają 23 osoby – twierdzi Janina Spisak, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Zakopanem. – Mamy jeszcze miejsce na łóżkach polowych dla trzech, czterech osób. Co prawda w noclegowni nie są przyjmowane osoby pijane, ale na te mrozy wyjątkowo zostaną przyjęte.
– Najgorzej jest z tzw. krążownikami, czyli osobami, które z różnych względów nie idą do noclegowni, ale zajmują pustostany – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Obawiamy się, że nie przeżyją tak mroźnych nocy w nieopalonych pustostanach.
Policjanci będą kontrolować takie niezamieszkane domy. A wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak zwrócił się do dyrekcji PKP o otwarcie poczekalni dworca kolejowego, by ci tzw. krążownicy mogli tam znaleźć schronienie przed mrozem.
– Apelujemy do mieszkańców, by zwrócili uwagę na swych samotnych, starszych sąsiadów, czy nie potrzebują pomocy i zgłaszali takie przypadki – zaapelował Majcher. Na razie opieka społeczna wie o 4 takich przypadkach, gdzie osoby starsze i samotne żyją w ciężkich warunkach i może grozić im zamarznięcie. Jednak jak mówi burmistrz, zostały one już objęte pomocą.
W Nowym Targu, choć nie ma schroniska dla bezdomnych, to MOPS może zapewnić nocleg 6 osobom.
– Wynajmujemy budynek komunalny przy ulicy Ludźmierskiej, gdzie możemy dać schronienie pięciu mężczyznom i jednej kobiecie, ale tylko nowotarżanom – mówi Joanna Bednarczyk, pracownik socjalny. Jednak trzaskający mróz nie przyciągnął tu zbyt wielu bezdomnych. – Mamy jeszcze cztery miejsca wolne. Oprócz noclegu, osoby, który zdecydują się zgłosić do MOPS-u, mogą codziennie o godz. 11 liczyć na ciepły posiłek przygotowany przez Polski Komitet Pomocy Społecznej.
W Rabce również nie ma większego zainteresowania ze strony bezdomnych. – Nie zgłaszają się do nas. Najczęściej zatrzymują się u znajomych. Co prawda nie ma u nas noclegowni, ale jesteśmy w stanie zapewnić im pomoc. Współpracujemy ze schroniskiem w Nowym Sączu. Ponadto przy parafii Marii Magdaleny działa stołówka dla bezdomnych – mówi Barbara Łopata, kierownik OPS w Rabce.
H. Kraczyńska, K. Stasik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/07

