Zakopane — portal z-ne.pl

Górale zamienią się w szejków naftowych?

27.01.2009

Firma Aurelian Oil & Gas Poland z Warszawy chce na Podhalu szukać ropy naftowej i gazu ziemnego. Wojewoda małopolski pozytywnie zaopiniował decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla poszukiwań takich złóż w bloku koncesyjnym Mszana Dolna, do którego należą również miasto i gmina Nowy Targ, Rabka-Zdrój i Ochotnica Dolna. Wójt gminy Mszana Dolna wydał już w tej sprawie odpowiednią zgodę. Teraz firma poszukiwawcza musi zaczekać na wydanie koncesji przez Ministerstwo Środowiska.

Pracownicy tego typu firmy jak Aurelian, w początkowej fazie swoich prac posługują się zdjęciami satelitarnymi. O ile w przypadku złóż rud metali zalegających niezbyt głęboko pod powierzchnią ziemi dane z satelity się sprawdzają, o tyle w przypadku gazu czy ropy trzeba wiercić nawet na głębokość do 5 kilometrów w głąb ziemi, by przypuszczenia potwierdzić. W trakcie prac odkrywczych firma sprawdzi wielkość zasobów oraz ciśnienie. Dopiero na podstawie tych danych będzie w stanie określić wskaźnik ekonomiczny, czyli to czy wydobycie będzie w ogóle opłacalne.

– Firmy, które zajmują się poszukiwaniami, muszą wystarać się o koncesję w Ministerstwie Środowiska – tłumaczy Mariusz Skwara z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie. – Na razie trudno powiedzieć, jak długo potrwa przydzielanie koncesji. Wszystko uwarunkowane jest wieloma czynnikami. Zwłaszcza tym czy posiada pełną dokumentację.

– Przygotowywana właśnie przez nas opinia do tych prac będzie raczej pozytywna – zapowiada Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu. – Kilka lat temu z podobnym wnioskiem zwróciła się już inna firma. Na razie nie wiem, na jakim etapie stanęły prace. Zdaniem Fryźlewicza taka inwestycja byłaby dobra oraz na czasie, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku paliw. Wizja pola szybów naftowych za oknem dla mieszkańców stolicy Podhala wydaje się bardzo interesująca. – No, tego to jeszcze nie było, żeby u nas była ropa naftowa – śmieje się pan Stanisław Chobak, handlujący w Nowym Targu. – Mielibyśmy drugą Arabię Saudyjską, a gazdów nazywaliby szejkami. A tak na poważnie, to na pewno pomogłoby to nam. Może w końcu ta zakopianka nowa by powstała.

– Ogrzewanie domów gazem, który wydobywany byłby na naszym terenie, byłoby na pewno tańsze niż to jest teraz – mówi Piotr Kolasa z Nowego Targu. Przypadek rozpoznawania złóż ropy naftowej i gazu ziemnego z bloku koncesyjnego nr 433, do którego należy część Podhala, to nie jedyny wniosek, jaki spoczywa w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. W ostatnim roku do wojewody wpłynęło 10 pism dotyczących poszukiwań złóż ropy naftowej i gazu na terenie Małopolski.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/27