Stuletnia góralka mówi, jak żyć długo
20.02.2009
Niedawno obchodziła Pani setne urodziny. Jak dożyć takiego pięknego wieku?
Nigdy nie stroniłam od ciężkiej pracy. Jeszcze przed I wojną światową wyjechałam do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracowaliśmy z mężem. Po powrocie zajęliśmy się gazdówką, mieliśmy ok. 11 hektarów pola, do tego 10 krów i owce.
I sporą garstkę dzieci...
Urodziłam 14 dzieci, z których 11 żyje. Mam 140 wnuków, prawnuków i pozostałych – pra, pra. Wszystkie są kochane!
Co Pani miała w codziennym menu?
Zwykłe produkty. To co wyhodowaliśmy na polu i w stajni.
A spokój ducha?
Jest bardzo ważny! Zawsze starałam się podchodzić do wszystkiego bez nerwów.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/20

