Zakopane — portal z-ne.pl

Teraz przypada szczyt zachorowań na grypę

21.02.2009

W styczniu kolejki chorych w przychodniach lekarskich na Podhalu robiły się coraz dłuższe. W powiatowych stacjach sanitarno-epidemiologicznych w Nowym Targu i Zakopanem z każdym dniem odnotowywano więcej przypadków zachorowań. Rekord padł w drugiej połowie stycznia, gdy lekarze zgłosili nowotarskiemu sanepidowi ponad 1,3 tys. osób z grypą. Porównując te dane z rokiem ubiegłym, gdy sanepid w powiecie nowotarskim w całym styczniu odnotował tylko 40 takich przypadków, różnica jest zatrważająca. Do połowy lutego zgłoszono już ponad 2150 chorych.

– Obecnie obserwujemy wyraźny wzrost zachorowań, ale nie można mówić o epidemii. Tym bardziej, że w ostatnim tygodniu odnotowaliśmy już tylko 13 przypadków – tłumaczy Jolanta Bakalarz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nowym Targu.

Grypa szalała także w stolicy Tatr. Tutejszemu sanepidowi do 15 lutego zgłoszono blisko 1200 przypadków tej choroby. Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku, w tym samy okresie, lekarze nie zgłosili sanepidowi ani jednego takiego przypadku. Podobnie jednak, jak w Nowotarskiem, także w powiecie tatrzańskim nie używa się określenia epidemia.

Na szczęście sytuację opanowała pogoda. Mróz i niska wilgotność powietrza, która przyszła wraz z kolejnym atakiem zimy kilka dni temu, znacznie obniżyła przypadki zachorowań – w nowotarskiej placówce z rekordowych 994 w trzecim tygodniu stycznia, do 13 w połowie lutego.

– Ujemna temperatura sprzyja izolacji wirusa. Mróz utrudnia przenoszenie się bakterii – tłumaczy Adam Radko, szef zakopiańskiego sanepidu. Jest to o tyle dobra wiadomość, bo jak wynika z danych z ubiegłego roku, szczyt zachorowań na grypę przypadała na przełom lutego i marca.

Krzysztof Stasik

Jak walczyć z wirusem?

Zmęczenie, ból gardła, katar, kaszel i gorączka – tak najczęściej objawia się grypa. Jak z nią walczyć? Na walkę z wirusem najlepiej się zaszczepić. – Szczególnie powinny z tego skorzystać osoby z grupy największego ryzyka, czyli dzieci i osoby starsze – zaznacza Adam Radko. – Po szczepieniu potrzeba około 7 do 10 dni, aby nasz organizm wyprodukował taką ilość przeciwciał, które zwalczą chorobę. Grypę trzeba koniecznie przeleżeć w domu. W przeciwnym wypadku może się to dla nas skończyć powikłaniami.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/21