Wyścigi na śniegu przyciągnęły tłumy do Bukowiny
23.02.2009
Galopujące konne zaprzęgi, wyzdajani w ludowe stroje gazdy i gaździnki oraz góralska muzyka i śpiew. To wszystko można było wczoraj zobaczyć na kumoterkach w Bukowinie Tatrzańskiej. Impreza zaczęła się od przejazdu korowodu sań, których właściciele walczyli o miano tych najpiękniejszych. Za takie uznano sanie Wojciecha Buckiego z Bukowiny Tatrzańskiej. Nieco później górale musieli wykazać się nie tylko szybkością, ale i kunsztem powożenia w wyścigu po torze z palikami. Swoje umiejętności zademonstrował m.in. wicemistrz polski Arkadiusz Górski.
To właśnie jego wywrotkę, na szczęście niegroźną, uznano za najefektowniejszą. Z każdą minutą na stacji Rusiń-ski robiło się coraz ciekawiej. Do boju ruszyli kumotrzy i kumoszki. Najszybciej ponad 600 m trasę pokonali Stanisław Rzadkosz i Anna Rusnak z Zębu. W paradzie kumoterek zwyciężył zaś bukowianin Paweł Zawada. Zawrotna prędkość towarzyszyła również narciarzom w tzw. skiringu. Nietęgie miny mieli górale, którym w tej konkurencji nosa utarła góralka – Małgorzata Skupień z Białego Dunajca. Chwilę później także ona zwyciężyła w rywalizacji jeźdźców na koniach ciągnących narciarzy, czyli popularnym ski-skiringu.
Krzysztof Stasik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/23

