Zakopane — portal z-ne.pl

Dotacje rządowe mają uratować owczarstwo

26.02.2009

Dotacje rządowe mają uratować owczarstwo

W tym roku w ramach dotacji z województwa bacowie z Podhala mają do podziału ok. 300 tys. zł.

– To stanowczo za mało – twierdzi Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański. Starostwo wystąpiło więc z pismem do marszałka małopolskiego o zwiększenie tej kwoty do 750 tys. zł. Wcześniej dokonało kalkulacji.

– Uznaliśmy, że wsparcie byłoby istotne dla tak zwanych owiec towarówek (owca bez rodowodu – przyp. red.), których liczba na Podhalu obecnie dochodzi do około 30 tysięcy – mówi starosta Makowski. – Przyjmując dofinansowanie do jednej sztuki w wysokości 25 złotych, otrzymujemy kwotę 750 tysięcy. Nasi hodowcy mają stada liczące od 20 do 100 owiec, zatem dofinansowanie dla jednego hodowcy wyniosłoby od 500 do 2500 złotych.

Przy dofinansowaniu rzędu 300 tys. zł baca do każdej owcy dostałby... 10 zł na rok. Starosta podkreśla, że wsparcie finansowe dla baców ma istotne znaczenie nie tylko dla zachowania tradycji tego regionu, ale przede wszystkim dla zachowania górskiego krajobrazu.

– Badania naukowe potwierdziły, że przy braku wypasu na polanach następuje erozja ziemi i jej zarastanie – tłumaczy Makowski. Jan Janczy, dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz, uważa też, że dotychczas przeznaczane przez województwo kwoty dopłat są symboliczne.

– Nie zachęci to większej liczby górali do hodowli – twierdzi Janczy. Dodaje, że ubiegłoroczne dopłaty z województwa budziły wiele emocji i zastrzeżeń wśród baców. Związek oprotestował je.

– Nie wiadomo, jakie przyjęto kryteria, bo jedni hodowcy otrzymali dofinansowanie, inni nie. Ci ostatni podejrzewali, że było to robione po znajomości, więc na jesieni wybili owce – mówi dyrektor. – Takie wsparcie to tylko drażnienie się z hodowcami!

Janczy był przedwczoraj w Ministerstwie Rolnictwa, do którego wystąpił o dotację dla wszystkich hodowców z dopłatą do każdej – powyżej jednego roku życia – owcy (nie tylko towarówki) w wysokości 100 zł. Rozmowy w tej sprawie odbędą się po 5 marca. Na ten cel potrzeba 6,5 miliona złotych.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/26