Zakopane — portal z-ne.pl

Często zauważa się skłonność cieśli do tandety

27.02.2009

Często zauważa się skłonność cieśli do tandety

Jest Pan rodowitym góralem. Bliska jest Panu góralska kultura, szczególnie muzyka. Ale życie zawodowe związał Pan z budownictwem regionalnym. Czy nie zauważa Pan przewagi na Podhalu budownictwa odrębnego od typowo podhalańskiego?

To tak się poskładało, że kiedy w latach 70. zakrólowała tzw. słynna czwórka w budownictwie, której kształty i proporcje wynikały z obowiązujących przepisów, ograniczyła całkowicie budowanie w stylu góralskim. Na dodatek górale zaczęli udziwniać domy pod wynajem. Kiedy nastąpiła „wolność”, zaczęto budować domy dostosowane do funkcji, jaką się chciało mieć. Wykorzystywano nawet plany architektury niemieckiej. Jednak cały czas szukamy stylów rodzimych, z najdrobniejszymi detalami, żeby trwała ciągłość budownictwa góralskiego.

Zatem starzy „budorze” chyba nie muszą się w grobie przewracać, patrząc na współczesne budownictwo góralskie?

Nie można dużo narzekać, bo wiele budynków jest przykładem dobrego budownictwa podhalańskiego. Mamy młodych, dobrych cieśli. Kontynuują dzieło starych mistrzów, w tym mojego ojca, dziadka i wszystkich braci dziadka. Chociaż często zauważa się skłonność cieśli do tandetnego, szybkiego dokańczania budynku, czego kiedyś w ogóle nie było. Mam na myśli okres witkiewiczowski, czy lata 50. XX wieku. Wówczas detal był znakomity, mocny, uzasadniony, ładnie obrobiony. Teraz cieśle, oczywiście nie wszyscy, stosują radosną twórczość. Powycinają na maszynce lub kupią gotowe listwy w sklepie, bo im się to lepiej opłaci, a to po naszemu dziadostwo, a nie porządna robota.

Co się zmieniło nieodwracalnie w architekturze góralskiej ?

Dziś do tradycyjnej formy można dostosować nowoczesną funkcję, bo życie idzie naprzód i w budownictwie też zachodzą zmiany. Oby nie za duże. Wpływ na zmianę obrazu architektury mają też i materiały stosowane dziś w budownictwie. Są dobrej jakości, ale nic nie zastąpi drewna. To podstawowy budulec górali. Jest ciepły.

Zasłynął Pan z wielu ciekawych projektów, które zostały zrealizowane przez inwestorów. Które z nich ceni sobie najbardziej?

Bardzo dobrze wykonano karczmę w Jaworkach. Trudno mi jest się przyczepić do czegokolwiek. Widać cieśle zabrali się do roboty w sposób odpowiedzialny, bez tandety i fuszerki. Ładnie prezentuje się dom w Kościelisku „U Janika”, także parę większych realizacji, jak „Sukiennice góralskie” na Krupówkach.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/27