Zakopane — portal z-ne.pl

Sprawdzają i karzą

20.03.2009

Sprawdzają i karzą

A trzeba przyznać, że jest ich w stolicy Podhala niemało. Mówi się, że co najmniej dwanaście obiektów handlowych ma powierzchnię kilkuset metrów. Jakie w takim razie muszą posiadać one zabezpieczenia, aby strażacy szybko mogli w nich zlokalizować zagrożenie i przeprowadzić błyskawiczną ewakuację?

Rafał Czerwiński, specjalista ds. ochrony przeciwpożarowej, twierdzi, że najważniejsze i bezpośrednie przełożenie – chociażby na szybkość reagowania w przypadku zagrożenia – mają dźwiękowe systemy sygnalizacji pożaru. Wielkie centra handlowe muszą mieć własną instalację gaśniczą. Innym zabezpieczeniem są tryskacze, które rozproszonym strumieniem gaszą pożar w miejscu jego powstawania.

– Tryskacze zaczynają działać w momencie przekroczenia pewnej określonej temperatury – wyjaśnia Rafał Czerwiński. – Sygnał z systemu jest przekazywany do najbliższej jednostki straży pożarnej. Czerwiński jako jeden z najlepiej zabezpieczonych obiektów sklepowych wskazuje Galerię Bay end Flay. Duże markety sprawdzane są przez strażaków nie tylko w momencie oddawania budynków do użytku, ale również nawet po kilka razy w ciągu każdego roku.

Fajermani chodzą i proszą, aby wszystkie wyjścia ewakuacyjne były cały czas dostępne. Te, które są zamknięte, muszą mieć w bliskim sąsiedztwie klucze, żeby je można było otworzyć. Gaśnice winny posiadać aktualne legalizacje. – Nie ukrywam, że podczas kontroli wykrywane są pewne nieprawidłowości. Dajemy wtedy właścicielowi obiektu określony czas na usunięcie usterek – wyjaśnia kpt. Mariusz Łaciak, komendant straży pożarnej w Nowym Targu.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/20