Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopianka gorąca jak aktywny wulkan

25.03.2009

Zakopianka gorąca jak aktywny wulkan

– Nie wyrażamy zgody na gigantyczną ekspresową drogę tranzytową do Zakopanego! Będzie to zagłada i miasta, i Tatr, i całego naszego regionu – apelowała wczoraj do zakopiańskich radnych w imieniu Federacji Obrony Podhala Bożena Gąsienica-Byrcyn.

Znowu na Podtatrzu zawrzało. 31marca tego roku mija bowiem termin opracowania przez firmę IVV GmbH studium komunikacyjnego dla Podhala wykonywanego na zlecenie Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego.

– Jesteśmy zaniepokojeni, bo dowiedzieliśmy się, że marszałek i właśnie władze Zakopanego będą decydowały o modernizacji zakopianki – stwierdziła Józefa Chromik, mieszkanka Poronina. – A jakie stanowisko w tej sprawie ma gmina Zakopane, to już wiemy. Popiera projekt przedstawiony przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autrostrad. Nasz głos się nie liczy.

Protestujący uważają, że władze Zakopanego, popierając projekt Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autrostrad, opowiadają się za zakopianką, która ma być drogą ekspresową i transgraniczną łączącą północ z południem. Droga ma być poprowadzona z Zakopanego przez Kościelisko, Witów aż do Suchej Hory. Na nic zdało się przekonywanie radnych i wiceburmistrza Wojciecha Solika, że to nie zakopianka ma być tą drogą transgraniczną i ekspresową, ale droga alternatywna Zabornia-Chyżne.

– Zaczekajmy spokojnie, aż studium będzie gotowe. Wtedy poznamy proponowane rozwiązania i stanowisko urzędu marszałkowskiego. Wyznaczymy termin spotkania z zainteresowanymi mieszkańcami, by skonsultować z nimi studium – radził wiceburmistrz Solik.

Protestujący podkreślali, że już nie dowierzają temu, co mówią samorządowcy. Krzyczeli, że nie dadzą się oszukać po raz kolejny. – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autrostrad to państwo w państwie, decyzją lokalizacyjną zabierają ludziom, ile im się podoba. Od lat ludzie są umęczeni, psychicznie wykończeni, bo nie wiedzą, na czym stoją. Czy myślicie, że górale dadzą się za kudły wytargać z chałup, że nie dojdzie do niepokojów społecznych? – pytała Józefa Chromikowa. Dodała, że nie chcą wielopasmowej, ekspresowej zakopianki. Nie chcą też ekranów.

– Proponujemy dołożyć jeden pas i tunelem od Białego Dunajca do Zakopanego puścić zarówno ruch kołowy, jak i kolejowy – podsumowali ludzie. – Nie wyrażamy zgody na transgraniczną zakopiankę.

– My też nie chcemy zniszczyć Zakopanego i regionu – zapewniał w imieniu radnych Jacek Raźny, wiceprzewodniczący rady miasta. – Poczekajmy na studium. Wtedy wyznaczymy spotkanie.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/25