Na Podhalu coraz więcej bezrobotnych
01.04.2009
Do nowotarskiego pośredniaka w lutym zgłosiło się o 400 osób więcej niż w styczniu. Na dodatek ofert pracy jest jak na lekarstwo. Tylko w Zakopanem na początku tego roku było ich o 20 procent mniej niż w roku 2008. Rekordową stopę bezrobocia odnotowano natomiast w powiecie suskim, która po raz pierwszy w historii przekroczyła średnią wojewódzką wynosząc 9,3 procent. Do największego od trzech lat wzrostu liczby bezrobotnych w powiecie suskim przyczyniła się likwidacja Spółdzielni Pracy Jordanowianka w Jordanowie. Pracę straciło w niej ponad 200 osób. W sumie zarejestrowanych jest tu blisko 3 tys. bezrobotnych na 81,6 tys. mieszkańców. – W lutym stopa bezrobocia wyniosła 9,3%, czyli więcej niż średnia wojewódzka, której jak dotąd nigdy nie przekroczyliśmy – zaznacza Zenon Przysiężniak kierownik działu rynku pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Suchej Beskidzkiej. Przysiężniak uważa jednak, że falę bezrobocia powiat suski ma już za sobą. – Wierzę, że bezrobocie będzie się zmniejszać. Na wiosnę pojawia się bowiem najwięcej ofert pracy a poza tym realizowane przez nas programy finansowana z europejskiego funduszu pracy powinny przynosić efekty – uspokaja Przysiężniak.
W Nowym Targu, choć nie ustawiają się jeszcze długie kolejki, to jednak systematycznie z miesiąca na miesiąc przybywa bezrobotnych. Głównie jest to związane kończącym się z sezonem turystycznym na Podhalu.
– Traktujemy to jako normalne zjawisko, ponieważ prace sezonowe są charakterystyczne dla naszego regionu, a sezon już się kończy – mówi Maria Sendrowicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Targu. – Docierają do nas jednak sygnały z polskich linii lotniczych LOT, które w całej Polsce dokonują zwolnień, ale nie ma jeszcze szczegółów na temat ilości osób, które zamieszkują nasz powiat i byłyby objęte tymi zwolnieniami.
Nowotarski urząd pracy w odróżnieniu od swojego suskiego odpowiednika przewiduje, że najgorsze dopiero przed nimi. Grono bezrobotnych mają bowiem poważnie zasilić absolwenci szkół, którzy szukając pracy mogą natrafić na brak ofert, gdyż tych ciągle ubywa. Póki co, pod koniec marca na 180 tys. mieszkańców powiatu nowotarskiego zarejestrowanych jest ponad 6 tysięcy bezrobotnych.
Najlepiej sytuacja przedstawia się w Zakopanem. Choć i tu urzędnicy dalecy są od optymizmu. Mimo, iż liczba bezrobotnych zarejestrowanych w pierwszych miesiącach tego roku jest podobna do tej z r. 2008, to jednak spadła liczba ofert.
– Porównując liczbę ofert na początku tego roku z rokiem ubiegłym jest ich 20 procent mniej, tak więc to pewnie też będzie miało jakieś następstwa w okresie późniejszym – Bartłomiej Szczerba, kierownik działu aktywizacji zawodowej w pośredniaku w Zakopanem. Kryzys, który mocno dał się we znaki przedsiębiorcom w Małopolsce, zdaniem Szczerby powinien mimo wszystko być łaskawszy dla górali. – Biorąc pod uwagę charakterystykę naszego regionu kryzys będzie przebiegał u nas łagodniej – przewiduje.
Krzysztof Stasik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/01

