Zakopane — portal z-ne.pl

100 i 300-letnie drzewa idą pod topór

22.04.2009

100 i 300-letnie drzewa idą pod topór

Zaczęło się, gdy w nowotarskim parku miejskim wycięto łącznie 5 ogromnych topól, które według magistratu stwarzały zagrożenie dla ludzi i otoczenia, a leczenie drzew nie rokowało poprawy ich stanu. Urzędnicy przekonują, że już jest plan nowych nasadzeń w miejsce wyciętych topól. Niedługo potem ryk spalinowych pił rozległ się na krościeńskim rynku. Tym razem pod topór poszły 100-letnie kasztany. Bronisław Bublik, mieszkaniec rynku w Krościenku, nie kryje oburzenia.

– Przecież są różne sposoby. Jeżeli spadają konary to te najbardziej zbutwiałe i chore trzeba odciąć, drzewa można też leczyć – przekonuje. – Krościenko było kojarzone właśnie z pięknymi kasztanami na Rynku. Wójt Krościenka Stanisław Gawęda nie pozostaje dłużny, i przekonuje, że drzewa musiały być ścięte, bo były już stare, a spadające konary zagrażały ludziom.

Zakopiańczycy także są zaniepokojeni nagminnym wycinaniem drzew w mieście. Niejednokrotnie zwracali się do radnych, by ci interweniowali.

– Starsi zakopiańczycy przychodzą do mnie i protestują przeciwko znikaniu drzew na posesjach – stwierdził radny Robert Kłak. – Ostrzegam, będziemy mieć jako gmina kłopoty, bo już się tym światowe organizacje zaczęły interesować!

Przyrodnik Małgorzata Cichocka uważa, że skala wycięć drzew w naszym mieście jest olbrzymia i stanowczo za duża w stosunku do zagrożenia i potrzeb.

– Wczoraj spacerowałam ulicą Karłowicza i na jednej z posesji zobaczyłam wycięty piękny stary, na oko minimum 300-letni jesion – relacjonowała Cichocka. – Nie każdy musi kochać drzewa, ale jak ktoś wycina tak stare drzewo, które jest przecież świadkiem naszej historii, to dla mnie zwyczajna zbrodnia!

Niestety, takich przypadków w Zakopanem jest wiele.

– Przy ulicy Piłsudskiego rosło niedawno mnóstwo drzew, a teraz zostało ich zaledwie parę – twierdzi Jacek Raźny, wiceprzewodniczący rady miasta.

Gmina zamierza stworzyć mapę drzew, które można by wpisać jako pomniki przyrody i w ten sposób je chronić.

– Włodarze miast i gmin, którzy decydują się na wycinkę drzew, zawsze powinni posiadać ekspertyzę dendrologa – wyjaśnia dr inż. Wojciech Ochał z Katedry Dendrometrii Akademii Rolniczej w Krakowie. – Zawsze trzeba pamiętać, że są sposoby, aby leczyć stare drzewa – dodaje.

J. Słowik, H. Kraczyńska

Żyją długo

Według dendrologów, drzewo jak człowiek wraz z wiekiem jest podatne na choroby. Kasztany żyją ponad 100 lat, jesiony – 300 lat.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/22