Zakopane — portal z-ne.pl

Marszałek Nawara ciągle w śpiączce

02.05.2009

– W sobotę zostanie przebadany przy użyciu tomografu – mówi Andrzej Sasuła, przyjaciel Marka Nawary. Na podstawie wyników lekarze, z dr. Markiem Moskałą, ordynatorem oddziału neurochirurgii na czele, postanowią czy można rozpocząć proces wybudzania pacjenta. Co było przyczyną nagłego załamania zdrowia Marka Nawary?

– To stan zapalny, jakieś zakażenie bakteryjne – tłumaczy Andrzej Sasuła. Wyjaśnia, że pacjentowi został podany antybiotyk, który ma poprawić jego stan, jednak dopiero po dzisiejszych badaniach ma być wiadomo, czy antybiotyk działa. Dodatkowo marszałek ma zostać poddany serii badań diagnostycznych.

Marek Nawara został wypisany z austriackiego szpitala w Klagenfurcie w zeszły piątek. Czuł się dobrze i lekarze zdecydowali, że może już wracać do domu. W miniony weekend wrócił do Krakowa wraz z żoną. Podczas podróży cały czas czuwał nad nim lekarz.

W poniedziałek pojawiły się pierwsze sygnały o stanie zapalnym, marszałek trafił do szpitala na badania, ale nie wykazały nic niepokojącego. Żona marszałka upierała się jednak, by przeprowadzić jeszcze badanie tomografem. Dr Marek Moskała zdecydował o operacji – okazało się, że była konieczna.

– Chylę czoła przed dr. Moskałą, to była trudna, ale słuszna decyzja – mówi Sasuła.

W poniedziałek marszałek Nawara miał jechać na rehabilitację do bydgoskiego szpitala wojskowego. Teraz jednak nie wiadomo, czy do tego dojdzie.

Piotr Odorczuk

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/02