Majówka w Małopolsce: narty, kąpiele i... korki
02.05.2009
– Warunki na drogach były trudne z powodu dużego natężenia ruchu na wszystkich ulicach – mówi aspirant Tomasz Kruk z Wydziału Ruchu Drogowego. Największe problemy były na zakopiance oraz na ulicy Wielickiej i Opolskiej – dodaje. Sytuację na drogach utrudniło 60 kolizji i kilka wypadków.
Dopiero w piątek ulice Krakowa opustoszały. Zaludniły się za to ogródki piwne, bulwary nad Wisłą i parki. Krakowianie tłumnie wyruszyli także na wycieczki rowerowe.
– W Krakowie też można miło spędzić czas – mówi Kasia Sowa, opalająca się nad Wisłą – wieczorem jedziemy na grilla do kolegi poza miasto – dodaje.
Jeśli już gdzieś poza Kraków, to wybór Małopolan padał oczywiście na Zakopane i Tatry. Najpierw po trudach podróży odpoczynek w cieniu parasoli na Krupówkach, a potem marsz w góry lub białe szaleństwo z Kasprowego Wierchu. Mimo że sezon niebawem się kończy, warunki narciarskie nadal są dobre. I do tego pięknie przygrzewa słoneczko. Jeżeli ktoś chciałby zrobić spontaniczny wypad w Tatry, np. dzisiaj, miałby spore problemy ze znalezieniem miejsca do spania. Już w piątek w schroniskach był komplet.
W górach problemy mogą mieć także wycieczki, których wzmożone kontrole zapowiada Tatrzański Park Narodowy. Chodzi głównie o grupy zorganizowane, czyli takie powyżej 10 osób. Zgodnie z obowiązującym prawem, takie grupy nie mogą chodzić po górach bez przewodnika. Koszt jego wynajęcia na jeden dzień to od 100 do 200 zł, ale zdarzają się i wyprawy za 500 zł.
Wiele osób wyjechało również w rejon Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ciekawie spędzają tam czas nie tylko amatorzy wspinaczki, chociaż to właśnie oni zjawili się najliczniej.
– Jest wielu ludzi, ale dzięki temu jest wesoło – mówi Jacek, który wspina się w Podlesicach. Nie ma co kryć, że szansa na kolejny naprawdę długi weekend pojawi się dopiero w 2012 roku (1 maja wypadnie we wtorek, 3 maja w czwartek).
Aneta Żukowska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/02

