Marszałek wciąż chory, zastępcy robią wielkie przemeblowanie
14.05.2009
Przypomnijmy, że zarząd województwa (bez Nawary) wprowadził zmiany w urzędzie na początku kwietnia, dzień po tym jak austriacki szpital w Klagenfurcie wydał komunikat o „niezdolności do czynności prawnych“ leżącego tam po wypadku na nartach Nawary. Oficjalnie zarząd odciął się jednak od jakichkolwiek związków między zmianami i komunikatem ostanie zdrowia marszałka. Zmiany weszły w życie w tym miesiącu. Jedną z nich było oddelegowanie dyrektora departamentu środowiska i rozwoju obszarów wiejskich Andrzeja Masnego do nowego departamentu rolnictwa i geologii. Urzędnicy komentują, że to działanie polityczne, bo Masny jest uznawany za człowieka Marka Nawary. Został zesłany do małego departamentu z niskim budżetem, w którym nie ma nawet upoważnień do podejmowania decyzji finansowych. Większość pracowników departamentu środowiska zaprotestowała przeciwko przeniesieniu Andrzeja Masnego. Z 75 zatrudnionych tam osób 70 podpisało się pod listem do zarządu województwa, w którym chwaliły swojego szefa.
– Pracownicy wystawili Andrzejowi Masnemu wysokie referencje – przyznaje Artur Paszko, dyrektor Urzędu Marszałkowskiego.
– To była tylko opinia pracowników o swoim przełożonym. To przywilej pracodawcy, by wskazywać pracownikowi miejsce pracy – ripostuje Marek Sowa, członek zarządu województwa. Na czele dawnego departamentu Masnego stanął p.o. wicedyrektora Franciszek Kopieć, geodeta, znajomy wicemarszałka Romana Ciepieli. Teraz będzie się musiał zmierzyć ze złożonymi procedurami związanymi z unijnymi dopłatami dla rolników.
Andrzej Masny nie chce się wypowiadać na ten temat. – Jestem wierny swojemu pracodawcy – kwituje. Do nowego departamentu został oddelegowany na trzy miesiące. Potem zarząd województwa będzie musiał mu poszukać nowej funkcji, bo Masny jest jednocześnie radnym powiatu wielickiego. Nie będzie można go zwolnić z Urzędu Marszałkowskiego bez zgody powiatowych radnych. – Nikt nigdy nie mówił o zwolnieniu pana Masnego z urzędu – zapewnia Sowa.
Ze stanowiska odwołano też kierownika biura prasowego urzędu Macieja Kilijańskiego, zatrudnionego przez Marka Nawarę. – Stało się to na wyraźne życzenie wicemarszałka Ciepieli – tłumaczy Artur Paszko. – Nie chcę tego komentować – mówi sam Kilijański. – To typowo urzędowa sprawa na linii pracodawca – pracownik – dodaje.
Co wicemarszałek miał do Kiljańskiego, nie udało nam się ustalić. Ciepiela przebywa w tej chwili w USA. Obowiązki kierownika biura prasowego przejął Zdobysław Milewski, który pełnił już tę funkcję za czasów poprzedniego marszałka Janusza Sepioła.
– Nie robiliśmy żadnych rewolucyjnych zmian, tylko te, które były konieczne i usprawniły działanie urzędu – przekonuje Marek Sowa. Zaznacza, że zmiany były planowane od dawna i jeszcze w styczniu zapoznał się z nimi Nawara. Tyle że nowa organizacja urzędu najwyraźniej nie przypadła marszałkowi do gustu, bo nie zdecydował się wtedy na jej wprowadzenie. Teraz jego zastępcy dokonali zmian pod jego nieobecność.
Ruchy wicemarszałków otwarcie krytykują radni z ugrupowania Wspólnota Małopolska, którego liderem jest Marek Nawara. WM, wraz z Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym, tworzy koalicję rządzącą województwem. Jedynym członkiem zarządu ze Wspólnoty jest Nawara, pozostali należą do PO i PSL.
– Umowa koalicyjna była inna – mówi Andrzej Sasuła, radny Wspólnoty Małopolskiej i przyjaciel Nawary. – Wszelkie zmiany miały być konsultowane z wszystkimi koalicjantami. Tymczasem nikt nas o nic nie pytał.
Tymczasem marszałek Marek Nawara powoli zdrowieje. Przeniesiono go już z oddziału intensywnej terapii uniwersyteckiej Kliniki Neurologicznej. Wczoraj rozmawiał z nim Artur Paszko. – Marszałek pytał, jak przebiega praca w urzędzie po reorganizacji, ale nie komentował w żaden sposób samych zmian – wyjaśnia Paszko.
Piotr Odorczuk
Małopolska 83 dni bez marszałka
Po tym jak 20 lutego 2009 r. przebywający na urlopie w austriackich Alpach Marek Nawara uległ wypadkowi i od tamtej pory był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, rządy w Małopolsce przejął najstarszy wiekiem wicemarszałek Roman Ciepiela (od 23 lutego). Miesiąc później zdecydował się na zmiany w urzędzie:
- Między członków zarządu rozdzielono kompetencje Marka Nawary.
- Każdemu z członków zarządu przydzielono określone departamenty, czemu Nawara się sprzeciwiał.
- W maju powstały dwa nowe departamenty, zlikwidowano utworzoną przez Nawarę kancelarię urzędu.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/14

