Zakopane — portal z-ne.pl

Zakład garbarski truje, straci pozwolenie?

16.05.2009

– Od teraz starosta nowotarski ma 30 dni na podjęcie odpowiedniej decyzji – wyjaśnia Marek Wierzba, sekretarz w Starostwie Powiatowym w Nowym Targu. – Wniosek wziął się też stąd, że Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie zakwestionował, iż niektóre urządzenia w zakładzie nie są wykonane zgodnie z tak zwanym operatem wodno-prawnym. Można to porównać do przypadku, gdy ktoś budujący dom wykonał go niezgodnie z planem.

W tym tygodniu w zakładzie garbarskim Stopka, przeprowadzono oględziny wyznaczone przez starostę nowotarskiego. Uczestnikami byli nie tylko przedstawiciele starosty, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, gminy Czarny Dunajec i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ale również Polskiego Związku Wędkarskiego. To właśnie wędkarze już jakiś czas temu zaczęli sygnalizować odpowiednim służbom, że do rzeki trafiają nie tylko wody opadowe z zakładu.

– Należy szczególnie sprawdzać tego typu firmy, które działają w pobliżu rzek. Przecież ten zakład nie jest jedynym na Podhalu, który ma coś na sumieniu – mówi Bogdan Łowicki, gospodarz koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Czarnym Dunajcu. – Sami na terenie gminy Czarny Dunajec wiemy, że w co najmniej kilku przypadkach łamane jest pozwolenie wodnoprawne.

Jak wyjaśnia Ewa Gondek, dyrektor delegatury WIOŚ w Nowym Sączu, w trakcie rozprawy administracyjnej 17 lutego starosta nowotarski wszczął postępowanie o cofnięcie lub ograniczenie bez odszkodowania pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie ścieków podczyszczonych wód opadowych z terenu zakładu. Zaczął to czynić na wniosek właśnie nowosądeckich pracowników WIOŚ.

– W zakładzie została wykonana kanalizacja opadowa, do której – jak stwierdzono – dochodzi jeszcze jeden ciąg kanalizacyjny z terenu zakładów z pominięciem urządzeń podczyszczających – wyjaśnia Ewa Gondek, dyrektorka nowosądeckiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. – Wtedy to, czyli dwa lata temu, jednoznacznie stwierdziliśmy, że w ściekach obecny był chrom wykorzystywany do garbowania skór.

Teraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie wspólnie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej domaga się dokonania odpowiednich prac przy wylocie rury z zakładu Stopka. Według właściciela zakładów Wojciecha Stopki, obecne postępowanie ma jedynie zakończyć sprawę, która rozpoczęła się dwa lata temu. – Doszło wtedy do jednorazowej awarii w moim zakładzie i do kanalizacji burzowej trafiły ścieki z zakładu – wyjaśnia Stopka. – Usterka została natychmiast usunięta. Nie ma mowy, aby taki stan rzeczy miał miejsce teraz.

Zgodnie z tym, co mówi Stopka, ostatnia wizyta na terenie jego zakładu jedynie może potwierdzić, że w żaden sposób nie łamie on przepisów.

Józef Słowik

Wniosek

Pozwolenie wodno-prawne wydawane jest przez starostów.

Do wniosku należy dołączyć operat wodnoprawny, czyli plan urządzeń i opis prowadzonej działalności. Trzeba dokładnie opisać urządzenia kanalizacyjne i ścieki przemysłowe zawierające substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego. Oprócz odpowiednich dokumentów wnioskujący o pozwolenie musi także sporządzić rozliczenia ilości ścieków, które mają trafić do wskazanego cieku wodnego.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/16