Zakopane — portal z-ne.pl

Przemyt na Podhalu to tylko incydent?

20.05.2009

Przemyt na Podhalu to tylko incydent?

Ostatnie dwa tygodnie były dość intensywne dla funkcjonariuszy Straży Granicznej i celników z nowotarskiej grupy mobilnych. Najpierw akcję przeprowadzili celnicy z Nowego Targu. W ich ręce wpadło 140 sztuk odzieży nielegalnie oznakowanej postaciami Disneya, 30 kg ciętego tytoniu bez polskiej akcyzy oraz 300 litrów oleju opałowego, który zamiast do pieca trafiał do baków maszyn rolniczych.

Gdy w pobliżu polsko-słowackiej granicy w Chyżnem pogranicznicy zatrzymali do kontroli autokar relacji Lublin – Rzym, w bagażu 39-letniej mieszkanki Radomia znaleźli 4,5 tys. papierosów przemyconych z Ukrainy. W ostatnich dniach kontrabandę wykryto również w Białce Tatrzańskiej. W bagażniku renault thalia, którym podróżowało małżeństwo ze Słowacji, znajdowały się dwa worki foliowe, a w nich 29 kg tytoniu.

Czy na Podhalu przemyt rozwija się w najlepsze? – Absolutnie nie – odpowiada stanowczo mjr Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu. – Wręcz przeciwnie, w ostatnich latach obserwujemy wyraźny spadek tego typu zdarzeń. Można powiedzieć, że mają one charakter incydentalny – uspokaja rzecznik. Podkreśla, że podane przykłady dowodzą tylko skutecznej walki z przemytnikami.

Krzysztof Stasik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/20