Zakopane — portal z-ne.pl

Siedemnaście osób wylądowało w rowie

21.05.2009

Do wypadku doszło we wtorek wieczorem na trasie między Jurgowem a Czarną Górą. 14-letnie dzieci, które w ramach zielonej szkoły wypoczywają w Bukowinie Tatrzańskiej, wybrały się pod opieką wychowawczyń na wycieczkę objazdową.

– Około godziny 18 na drogę naprzeciwko jadącego z dziećmi wozu wyjechała koparka – relacjonuje st. asp. Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. – Prawdopodobnie sygnały świetlne i odgłosy koparki wystraszyły konia. Zwierzę zbiegło na bok, wprost do rowu.

Wóz z dziećmi przewrócił się, ale nikomu nic się nie stało. Wszyscy, łącznie z wychowawcami i woźnicą, wyszli spod przewróconego wozu o własnych siłach. Ponieważ złamał się dyszel, wycieczka doszła pieszo do miejsca wypoczynku.

– Dopiero wieczorem dzieci zaczęły się uskarżać na różnego typu dolegliwości – mówi rzeczniczka policji. Uczniowie zostali odwiezieni do przychodni w Bukowinie, a stamtąd trafili do zakopiańskiego szpitala. Po przebadaniu lekarz stwierdził jedynie stłuczenia głowy, barku, kolan.

– Tylko jedną dziewczynkę, która skarżyła się na ból brzucha, lekarz zdecydował pozostawić w szpitalu na obserwacji – mówi asp. Broś.

Zarówno woźnica, jak i kierowca koparki byli trzeźwi. Teraz sprawę zbada zakopiańska prokuratura.

Halina Kraczyńska

Ten rok jest chyba jakiś wyjątkowo pechowy – mówią góralscy fiakrzy

Wtorkowa kraksa, do której doszło w gminie Bukowina Tatrzańska, była piątym już w tym roku wypadkiem z udziałem wozu konnego.

Seria zaczęła się, przypomnijmy, jeszcze zimą. Pod koniec stycznia na drodze na Gubałówce koń spłoszony podobno rzuconą przez dziecko petardą wpadł w tłum i stratował kilka osób. Ośmioro turystów trafiło z poważnymi obrażeniami do szpitala. Niespełna dwa tygodnie po tym wypadku inny koń poniósł na ul. Żeromskiego w Zakopanem. Z sań wypadł mężczyzna i uderzył się w głowę. Pod koniec stycznia dwa konie ciągnące sanie poniosły w Murzasichlu i staranowały dwa samochody jadące główną drogą przez wieś. Potem dziecko zostało lekko stratowane przez spłoszonego na Krupówkach konia z saniami. Do tego wypadku doszło w połowie lutego. Koń wpadł na matkę idącą z dzieckiem głównym deptakiem Zakopanego. Maluch wpadł między konia a sanie. – Pechowy jest początek tego roku – mówią fiakrzy.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/21