Są już datki na organy
05.06.2009
– W każdej chwili mogą odlecieć i zrobić krzywdę zwiedzającym, ale już nie tę historyczną, a raczej fizyczną – komentuje z przekąsem Wojtaszek, mając na uwadze wcześniejsze dążenia do usunięcia pomnika jako reliktu zniewolenia przez „komunę”.
Czorsztyński wójt cały czas nie może się doczekać odpowiedzi z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, chociaż zapytanie, co dalej z pomnikiem, a zwłaszcza tablicą, która uświadamia, komu został on poświęcony.
– Chcemy wyremontować postument na dziesiątą rocznicę śmierci Władysław Hasiora, która przypada 14 lipca – wyjaśnia Wojtaszek. – Znaleźliśmy już artystę z Bukowiny Tatrzańskiej, Bartłomieja Kolusza, który zamierza się podjąć naprawienia rzeźby. Na razie trzeba jednak pomnik „wypiaskować”, aby usunąć z niego rdzę i zabezpieczyć elementy metalowe, które się poluzowały. Ponadto udało się znaleźć sposób, jak odebrać obiecaną przez Zakopane pomoc finansową na remont pomnika.
Rada Miasta w Zakopanem chciała przekazać Czorsztynowi pieniądze na remont organów autorstwa artysty, który związany był przez długie lata z miastem pod Giewontem. Na drodze stanęły jednak przepisy. Okazało się bowiem, że samorząd nie może udzielać pomocy innemu samorządowi. – Teraz chcemy, aby pieniądze trafiły na konto Fundacji Rozwoju Regionu Jeziora Czorsztyńskiego. To właśnie ta organizacja zajmie się koordynacją przyjmowania tych pieniędzy, a następnie wydatkowaniem ich na remont organów.
Wojtaszek potwierdza, że zaczęły już wpływać na konto fundacji datki od prywatnych osób. Jak na razie jest już tego co najmniej 2,5 tysiąca złotych. Rekordzista przekazał tysiąc złotych. To wszystko jednak za mało. Niezbędne prace mają pochłonąć 20 tysięcy złotych.
– Trzeba bowiem doprowadzić do porządku teren wokół organów. Zrobi to nasz gminny zakład zieleni – mówi Wojtaszek. – Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, w trakcie otwarcia wyremontowanego już postumentu zorganizujemy jakieś widowisko plenerowe.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/05

