Przyznał się do winy, ale nie trafi do celi
13.06.2009
Do wypadku doszło w deszczowy dzień w październiku 2008 roku, tuż po godzinie 10. Na idące chodnikiem matkę i córkę najechał jadący od strony Ludźmierskiej terenowy mercedes. Siła uderzenia była ogromna. Jedną z ofiar odrzuciło na trawnik. Starsza z kobiet przejechała na masce auta kilkadziesiąt metrów.
Początkowo podejrzewano, że leczący się na serce kierowca mógł zasłabnąć. Biegli musieli też zbadać, czy na jego sprawność nie miały wpływu przyjmowane leki.
– Z opinii biegłego wynika, że najprawdopodobniej kierowca zasnął za kierownicą, w następstwie czego zjechał na chodnik, gdzie śmiertelnie potrącił jedną z kobiet. Druga z ofiar zaś po dziesięciu dniach zmarła w szpitalu – mówi Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu.
Według śledczych, kierowca naruszył zasady ruchu drogowego swoim nieostrożnym prowadzeniem pojazdu i brakiem należytej koncentracji. Nowotarżaninowi prokuratura zarzuciła spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu za to 8 lat pozbawienia wolności.
– W tym jednak przypadku już na wstępie sprawca złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze – mówi Zbigniew Gabryś.
Prokuratorzy przystali na to, aby mężczyzna został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Ma zadośćuczynić finansowo rodzinie. Śledczy żądają ponadto zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat.
Teraz wniosek musi być rozpatrzony przez sąd.
Józef Słowik
Odkupywanie win. Dosłownie
Odnoszę nieodparte wrażenie, że czasami w naszym kraju można wykupić się od więzienia. Jeżeli tylko ktoś ma pieniądze, może liczyć, że uda mu się uniknąć spędzenia kilku lat za kratkami. Ów kierowca mercedesa na pewno przeżył ten wypadek bardzo mocno, przyznał się do winy i zobowiązał się do zadośćuczynienia finansowego rodzinie zmarłych kobiet. Skrucha liczy mu się na plus. Pytanie tylko, co by było, gdyby te kobiety zabił ktoś inny, jadący np. małym fiatem, ktoś kto nie jest zamożny? Chociaż bardzo chciałby zadośćuczynić finansowo, nie byłby w stanie tego zrobić, bo nie ma pieniędzy. Pozostałoby mu więc odsiedzieć karę.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/13

