Zakopane — portal z-ne.pl

Który radny zarobił więcej?

23.06.2009

Nowotarska rada miasta to przekrój polskiego społeczeństwa w pigułce. Na podstawie oświadczeń majątkowych za rok 2008 można przekonać się, że niektórym radnym pieniędzy nie brakuje, a inni z kolei oprócz niewielkiej renty i własnego m-4 nie dorobili się niczego.

Rekordzistą pod względem zarobków jest wiceprzewodniczący rady miasta Józef Trzciński. Na co dzień jest współwłaścicielem piekarni. W ubiegłym roku zarobił ponad 367 tys. zł, z czego najwięcej z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Dodatkowo wiceprzewodniczący Trzciński w przysłowiowej skarpecie na czarną godzinę ma odłożone 25 tys. zł oraz prawie 1480 dolarów. Nieruchomości należące do niego warte są łącznie 730 tys. zł.

Nie lada majątkiem może pochwalić się także przewodniczący opozycyjnego klubu Nowotarżanie – Andrzej Rajski. Jest on współwłaścicielem trzech firm. Na koncie odłożył 85tys. zł. Jego dom, mieszkanie i grunty warte są łącznie 3miliony złotych.

Nieruchomości wycenione również na 3 miliony zł przy dochodach 35 tys. zł rocznie posiada inny radny z tego samego klubu – Jacenty Rajski. Na co dzień prowadzi usługi geodezyjne.

Majętny jest też niewątpliwie Mariusz Jelonek, były przewodniczący rady miasta. Obecnie radny Prawa i Sprawiedliwości jest doradcą podatkowym. Jelonek ma oszczędności rzędu 82 tys. zł, ponad 12 tys. euro i 13,5 tys. dolarów. Do niego i jego małżonki należy też dom wart pół miliona zł. Jelonek jest też jedynym właścicielem mieszkania wartego ok. 185 tys. zł. Jak przystało na finansistę, posiada także udziały w firmie Confin Poland (29 tys. zł). W ubiegłym roku zarobił łącznie z dietą radnego prawie 190 tys. zł.

O wiele mniej zamożny jest jego kolega klubowy radny Dominik Sterkowicz. Ten, z zawodu nauczyciel, nie ma żadnych oszczędności. Może za to pochwalić się ponad hektarem gruntu ornego i lasu. Ich wartości nie wpisał jednak w oświadczeniu. W ubiegłym roku jako nauczyciel zarobił niespełna 36 tys. zł, dodatkowo jako radny z kasy miasta pobrał 7 tys. 150 zł.

Niewątpliwie radnym, który w ubiegłym roku nie mógł pochwalić się fiskusowi zbyt wielkimi dochodami, jest Gabriel Samolej, były bramkarz i reprezentant Polski w hokeju. Zarobił w 2008 roku zaledwie 21 tys. zł. Po stronie oszczędności wpisał 2,5 tysiąca złotych. Dodatkowo radny PiS ma mieszkanie warte 256 tysięcy złotych.

13 tys. zł diety wziął w ubiegłym roku Andrzej Fryźlewicz, który był jakiś czas wiceprzewodniczącym rady. Podczas gdy renty ma 8,7 tys. zł rocznie.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/23