Zakopane — portal z-ne.pl

Wreszcie zobaczą morze

24.06.2009

– W te wakacje będą trzy turnusy. Pierwszy już wysłaliśmy w ostatnią sobotę – informuje Agata Wojtowicz, członek TIG i dyrektor Biura Podróży Orbis, które organizuje wypoczynek dzieciom.

Pierwsza grupa – głównie ze Spytkowic, Sidziny, Sieniawy i Poronina – wyjechała nad morze do Jastrzębiej Góry. Kolejny turnus w lipcu skierowany będzie do Borów Tucholskich, a ostatni – w sierpniu – ponownie do Jastrzębiej Góry.

Jak zaznacza Agata Wojtowicz, główny organizator kolonii z ramienia TIG, akcją objęte są dzieci z małych podhalańskich miejscowości, które inaczej nigdzie by nie pojechały na wakacje.

– To dzieci z rodzin, których nie stać na wykupienie takich kolonii – tłumaczy szefowa Orbisu. Większość kosztów wyjazdu pokrywa fundusz charytatywny TIG oraz – dla dzieci z rodzin rolniczych – fundusz KRUS. Tym sposobem, zamiast rynkowej ceny 14-dniowych kolonii, czyli 1200-1400 zł, dzieci jadą na zorganizowany wypoczynek za 250-350 zł. Akcja TIG i KRUS jest o tyle dla tych dzieci ważna, że większość z nich nigdy by nad morze nie pojechała.

– Co roku większość dzieci jedzie na taką kolonię po raz pierwszy. Zdecydowanie więcej z nich nigdy wcześniej nie widziała na własne oczy morza. To dla nich wielka przygoda – zaznacza Agata Wojtowicz. 14-dniowy wyjazd to nie tylko leżenie na plaży. Za każdym razem kolonii organizowanej przez przedsiębiorców przyświeca inny edukacyjny program. Hasło programu „Żyj zdrowo”. Przez cały pobyt dzieci będą miały zorganizowane liczne zajęcia, gry oraz zabawy, które mają je nauczyć, jak zdrowo się odżywiać czy jak zdrowo spędzać wolny czas. Oprócz tego uczestnikom kolonii w Jastrzębiej Górze zapewniono wiele atrakcji turystycznych. Dzieci zwiedzą Hel, a tam zobaczą fokarium. Potem pojadą do Władysławowa oraz popłyną w rejs po Morzu Bałtyckim.

Jak dodaje Andrzej Kawecki, członek Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, kryzys nie dotknął jeszcze aż tak mocno podhalańskich przedsiębiorców, aby nie zorganizowali letniego wypoczynku dla dzieci.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/24