Po kąpieli, na drodze czekała śmierć
27.06.2009
Pod uwagę brana jest kwalifikacja czynu jako katastrofa, ponieważ kierowca posiadający od niespełna roku prawo jazdy, sprowadził swoich zachowaniem zagrożenie dla zdrowia i życia kilkunastu pasażerów autobusu relacji Zakopane – Łódź.
Niespełna rok temu 4 sierpnia 2008 20-latek wraz z czwórką swoich przyjaciół spędzał przedpołudnie w termach podhalańskich w Szaflarach. Ok. godziny 15, zdecydowano się na powrót do Zakopanego. Kierowca przez dłuższy czas, ze względu na natężony ruch na zakopiance, oczekiwał swoim audi na włączenie się do ruchu. W pewnym momencie zauważył, że pas jezdni od strony Nowego Targu jest wolny, natomiast od Zakopanego nadjeżdżał autobus, który miał włączony prawy kierunkowskaz. Kierowcy audi sugerowało te, że autokar zamierza wjechać na drogę podporządkowaną, na której on stoi. Okazało się, że się pomylił. Gdy audi próbowało wjechać na zakopiankę, uderzył w niego autobus.
Według śledczych sprawcą wypadku jest młody kierowca audi, który nie zachował ostrożności w trakcie włączania się do ruchu. Artur G. w trakcie postępowania przyznał się do winy.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/27

