Zabił człowieka, bo chciał wyprzedzić
29.06.2009
Młody Orawianin pracujący w Austrii, według świadków zdarzenia, w niedozwolonym miejscu przystąpił do wyprzedzania autobusu. W trakcie tego manewru uderzył w prawidłowo jadącego z naprzeciwka fiata uno, którym podróżowało dwóch mężczyzn. Pasażer fiata zmarł po przewiezieniu do szpitala. Kierowca doznał bardzo ciężkich obrażeń ciała – łącznie kilku złamań, w tym miednicy, oraz nóg i ręki.
Według śledczych kierowca nie zachował żadnych zasad bezpieczeństwa. Spowodował wypadek na remontowanej drodze, gdzie były liczne zwężenia i ograniczenie prędkości do 40 km. Jak ustalili biegli 26-letni kierowca w momencie wypadku jechał z prędkością 75 kilometrów na godz. W trakcie przesłuchania przyznał się do spowodowania wypadku, ale jak twierdził, stracił panowanie nad samochodem, gdy ten zjechał z uskoku na jezdni. Nie był już w stanie powrócić autem na swój pas.
Roman K. z Jabłonki w trakcie wypadku był trzeźwy. Za spowodowanie wypadku, w którym jedna osoba poniosła śmierć, a druga doznała ciężkich obrażeń ciała, grozi mu do 8 lat więzienia.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/29
