Wielka fala zalała też stok narciarski Witów-Ski
30.06.2009
– Fala wlała się do piwnic pierwszego budynku od drogi, tego jeszcze nie zakończonego – informuje Roman Krupa, menedżer stacji Witów-Ski. – Zalała całe podpiwniczenie. Podtopiony został też drugi budynek, bliżej stoku, w którym mieści się restauracja i szkoła narciarska Jagny Marczułajtis.
– Ale tam lekko podmyło jedynie pomieszczenie gospodarcze, także straty nie będą duże – zaznacza Roman Krupa. Nie ucierpiały natomiast urządzenia służące do wywożenia narciarzy na szczyt. Woda na szczęście tak daleko nie sięgnęła.
Jak dodaje kierownik stacji narciarskiej, woda stała na całym parkingu. Tym samym naniosła tam pełno kamieni i błota. I to, wydaje się, będzie największym strapieniem właścicieli wyciągu narciarskiego w Witowie przed sezonem zimowym.
– Nie szacowaliśmy jeszcze strat, na razie trzeba pomóc ludziom we wsi – zaznacza Roman Krupa, który jest równocześnie radnym w gminie.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/30
