Zakopane — portal z-ne.pl

Osad musimy spalać sami

03.07.2009

Osad musimy spalać sami

Jedynie miasto Nowy Targ ma odpowiednią instalację. Jednak istniejąca spalarnia i tak nie jest w stanie poradzić sobie z urobkiem, który w ciągu roku powstaje w oczyszczalni. Rocznie jest tego osiem tysięcy ton. Ze względu na przestoje remontowe Nowy Targ i tak przez dwa-trzy miesiące jest zmuszony wywozić suche odpady z oczyszczalni do innych spalarni w Polsce. Dlatego Podhalańskie Przedsiębiorstwo Komunalne w Nowym Targu chce zorganizować konferencję, w trakcie której podhalańscy włodarze zastanowią się wspólnie, jak rozwiązać problem osadów. Od jakiegoś czasu gorącym tego orędownikiem jest prezes PPK w Nowym Targu – Marek Kokoszka, do którego należy ponad 10 oczyszczalni.

– Za jakiś czas wszyscy będziemy musieli zmierzyć się z problemem osadów ściekowych – tłumaczy Kokoszka. – Są dwa rozwiązania. Albo gminy zastanowią się nad stworzeniem jednego takiego miejsca na Podhalu, gdzie będzie można, stworzyć instalacje termicznej utylizacji, albo będziemy zmuszeni wywozić osady do innych tego typu miejsc, gdzie ceny będą dyktowane przez monopolistów. Prezes PPK, dodaje, że na realizację tego typu przedsięwzięcia będzie można skorzystać z pieniędzy unijnych, a wytwarzane ciepło może ogrzewać domy.

– Cieszę się, że gminy zauważają wreszcie problem i podejmują ten temat, bo jak na razie poza nami nikt instalacji do termicznej utylizacji osadów nie posiada – mówi Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu. Czy w takim razie jest szansa na to, że w Nowym Targu powstanie instalacja, która będzie w stanie zutylizować osady ze wszystkich podhalańskich oczyszczalni?

– Nic bez zgody mieszkańców. Wcześniej muszą być konsultacje społeczne – odpowiada Fryźlewicz.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/03