Kosze z woreczkami w pakiecie [zdjęcia!]
14.07.2009
Kiedy wczoraj wyszedłem z bloku, moim oczom ukazał się kosz na psie nieczystości. Czyli zapowiedzi składane w ostatnim czasie, dotyczące zakupu tych koszy, zostały zrealizowane. Gratuluję, Panie Burmistrzu, tak trzymać. Ponieważ sam jestem właścicielem czworonoga, marki kundel, postanowiłem sprawdzić, ile jest tych koszy w mojej okolicy i wybrałem się na zwiad ulicami Nowego Targu. (Kartki z informacją na ten temat jeszcze wtedy nie było). W ciągu kilku godzin znalazłem kilkanaście koszy. Są one rozstawione zarówno we właściwych miejscach, czyli tam, gdzie spacerują właściciele psów ze swoimi pupilami, ale również w miejscach dość przypadkowych np. przy placu gier i zabaw, gdzie raczej powinien być całkowity zakaz wyprowadzania psów.
Nurtuje mnie sprawa wytrzymałości tych koszy. W niektórych miastach są one metalowe, więc przynajmniej spalenie im nie grozi. Ale zapewne są też droższe, a w dobie kryzysu wszędzie szuka się oszczędności. Może jednak te nasze przetrwają?! Skąd moje obawy? Dzisiaj rano, gdy kontynuowałem swój zwiad, znalazłem na ulicy Kazimierza Wielkiego – zaczynając od kościoła w stronę rynku – efekty ”zabawy” zapewne kilku pijanych, młodych amatorów wschodnich sztuk walki, czyli szereg rozwalonych koszy na śmieci. Zjawisko niestety nie, aż tak rzadkie, jakbyśmy sobie tego życzyli. Ale to już materiał na inny artykuł.
I ostatnia sprawa, a w sumie najważniejsza. Czy mieszkańcy naszego miasta będą z tych koszy korzystać zgodnie z ich przeznaczeniem? Nie szukając daleko, na osiedlu, na którym mieszkam jest około kilkadziesiąt psów. I mogę na palcach jednej ręki policzyć właścicieli, którzy po swoich czworonogach sprzątają. Większość nie tylko nie sprząta, ale nawet nie che się im przejść z tym psem gdzieś dalej, poza obręb trawników osiedlowych, gdzie nie bawią się dzieci. Ograniczają się oni właśnie do wyprowadzenia psa pod blok, i gdy tylko zrealizuje on swoje potrzeby, jak gdyby nigdy nic wracają z nim do domu. Żal psów, bo co to za spacer i żal pozostałych mieszkańców osiedla, z wiadomych przyczyn. Innym częstszym rozwiązaniem, praktykowanym przez naszych mieszkańców, jest wypuszczanie psa samego na spacer. Przynajmniej się wybiega, ale gdzie się załatwi i czy po drodze kogoś nie pogryzie, to już nikogo nie obchodzi – liczy się przecież wygoda. Czy takie osoby skorzystają z nowych koszy?
Mam nadzieję, że kosze na psie nieczystości i woreczki, które przy nich są, choć częściowo zmienią ten stan rzeczy i nastąpi to szybciej, niż wdrażanie segregacji odpadów na suche i mokre. Tego życzę Państwu i sobie.
P.K.
Podczas spaceru z pupilem napotkałem 17 koszy. Stoją one na: Al. Solidarności, Al. Tysiąclecia, ul.: Gen. Władysława Sikorskiego, Podtatrzańskiej, Podhalańskiej, Gen. Stanisława Maczka, Wojska Polskiego, Augustyna Suskiego oraz na osiedlach Topolowym i Na skarpie.
Źródło: Redakcja

![Kosze z woreczkami w pakiecie [zdjęcia!]](/images/tresc/podhale/2009/07/36765-kosze-z-woreczkami-w-pakiecie-zdj-cia.webp)