Barszcz atakuje Pieniny
15.07.2009
Barszcz rośnie w przydrożnych rowach i miejscach dawnych plantacji. Sprowadzono go z dalekiego Kaukazu. W Polsce znalazł doskonałe warunki do wegetacji. Teraz rośnie na wysokość nawet ponad 4 metrów. Jest rośliną trudną do zlikwidowania. Niestety walka z tą niebezpieczną rośliną łatwa nie jest. W dodatku należy do zadań samorządów, nie ma więc co liczyć na pomoc finansową w tym zakresie.
W Jaworkach barszcz rośnie w dość dużej kolonii przy dawnym Instytucie Melioracji i Użytków Zielonych, który sprowadził go w latach 80. do badań nad uzyskaniem kiszonki dla zwierząt. Można go napotkać także przy brzegu potoku Czarna Woda obok parkingu w centrum wsi. W tym miejscu może stworzyć zagrożenie, gdyż niewiele brakuje, aby jego pędy wyrosły ponad barierkę okalającą parking.
– Od wielu lat mamy problem z barszczem Sosnowskiego. Nie jest on dobrą reklamą dla turystycznej wsi Jaworki. Należałoby się go pozbyć – przyznaje Filip Ikoniak, sołtys Jaworek.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/15

