Tragiczny wypadek 2-latki na Podhalu
21.07.2009
– Dziecko trafiło do nas w ciężkim stanie – z urazem, nazwijmy to, szarpanym – ocenia Szymon Banak, asystent z Oddziału Urazowo-Ortopedycznego zakopiańskiego szpitala. – Po udzieleniu pierwszej pomocy i wstępnym opatrzeniu rany kikuta zdecydowaliśmy, że dziecko zostanie przewiezione do szpitala klinicznego w Prokocimiu.
Tuż po godzinie 20.00 wezwany z Krakowa śmigłowiec LPR Mi-2 przetransportował dziewczynkę i odciętą kończynę do Krakowa. – Zespół operacyjny już na nią czekał – mówi Magdalena Oberc, rzecznik szpitala. – Niestety, lekarze zdecydowali, że trzeba amputować rączkę całkowicie. Obrażenia były bardzo rozległe – dodaje.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/21
