Ręki dziewczynki nie uratowano
22.07.2009
Matka dziewczynki zakazała lekarzom udzielać jakichkolwiek informacji o stanie dziecka. Wiadomo jednak, że ręki nie udało się uratować. Teraz sprawę wypadku, bada policja z komisariatu w Poroninie na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Zakopanem. – Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia – zaznacza Zbigniew Lis, prokurator rejonowy w Zakopanem.
– Jest prowadzone postępowanie, które ma sprawdzić, czy nie doszło do narażenia na utratę zdrowia lub życia dziecka przez niedopilnowanie. Ojciec dziecka nie chciał wczoraj rozmawiać z dziennikarzami. Również mieszkańcy Suchego o całej sprawie nie chcą się wypowiadać. – Cała wieś jest wstrząśnięta tym, co się stało – mówi nam jeden z mieszkańców. – To straszna tragedia dla tej rodziny. To normalni, zwykli ludzie, lubiani przez sąsiadów. A ich dwuletnia córka do końca życia będzie teraz kaleką. Podobno część blach i zabezpieczeń z silnika tego traktora była zdjęta, bo maszyna się często psuła.
Ł. Bobek, P. Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/22
