Zakopane — portal z-ne.pl

Wypłaty jak marzenie

31.07.2009

Wypłaty jak marzenie

Sumy potrafią zwalić z nóg zwykłego śmiertelnika. Ten nie zarobi tyle, bo wszędzie mowa o oszczędnościach i zaciskaniu pasa, ale nie w samorządach lokalnych. 149 tysięcy złotych brutto dochodu rocznie – tyle chciałby na pewno zarobić nie jeden z nas. Tyle właśnie niespełna w ubiegłym roku pobrał z kasy powiatu starosta Krzysztof Faber, podczas gdy jeszcze rok wcześniej było to o całe 20 tysięcy mniej. W 2008 roku starosta Faber odłożył prawie 9 tysięcy złotych. Posiada też jednostki uczestnictwa w Otwartym Funduszu Emerytalnym warte 49 tysięcy złotych, a w Funduszu Inwestycyjnym Skandia – 11 tys. złotych. Oprócz tego ma kolejne udziały na kwotę 19 tys. w innych funduszach. To jednak nie wszystkie oszczędności starosty nowotarskiego. W banku zgromadził 49 tysięcy. Starosta Faber mieszka w połowie domu (wraz z siostrą) wartym 100 tysięcy złotych. Nie brak u niego działek rolnych. Starosta Faber wzbogacił się także w tzw. ruchomość, czyli kolejny samochód. Nie ma już tylko skody fabii, ale też peugeota 107 z 2007 roku.

Niewiele gorzej wiedzie się Maciejowi Jachymiakowi. W ubiegłym roku w przysłowiowej skarpecie wicestarosta nowotarski zgromadził 90 tys. zł. Dodatkowo jest posiadaczem domu o wartości 350 tys. zł i mieszkania za 150 tys. zł i do tego wszystkiego działka o wartości 100 tys. zł. W 2008 roku za swoją pracę w starostwie pobrał 108 tys. zł. To jednak nie wszystko. Z działalności wykonywanej osobiście Jachymiak zarobił 11 tys. zł. To o wiele mniej niż w roku 2007, gdzie z tego samego tytułu wicestarosta zarobił niespełna 20 tysięcy złotych. W dziale zarobki Jachymiak wymienił też prawa autorskie, za co uzbierał 430 zł. Wicestarosta może się również pochwalić dwoma hondami wartymi łącznie 90 tysięcy złotych.

Całkiem mizernie w porównaniu ze swoimi kolegami wypada Bogusław Waksmundzki, urzędując członek zarządu, który w ubiegłym roku zarobił 104 tysiące złotych pracując w starostwie. Niewiele ma też oszczędności – zaledwie 5 tysięcy złotych, nieco ponad 1300 dolarów i 300 euro. To naprawdę niewiele w porównaniu z jego kolegami.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/07/31