Zakopane — portal z-ne.pl

Poszli na zakupy zapomnieli o psie

22.08.2009

Poszli na zakupy zapomnieli o psie

W międzyczasie na miejsce przyjeżdża patrol policji. Mundurowi decydują się na wybicie szyby.

– Widzieliśmy, że pies jest skrajnie wyczerpany. Samochód ma w środku pogryzioną tapicerkę! Widać, że zwierzak próbował się jakoś wydostać – mówi jeden z policjantów. – Stwierdziliśmy, że nie damy rady otworzyć drzwi, więc wybiliśmy małą szybkę w tylnych drzwiach, ale nie szło psa wydostać. Ukrywał się pod siedzeniami.

Patrol zdecydował o wybiciu szyby w przednich drzwiach. Dopiero wtedy udaje się wydostać, niestety, już dogorywające zwierzę. Jeden z policjantów natychmiast jedzie z czworonogiem do najbliższego weterynarza. Drugi zostaje na parkingu w oczekiwaniu na właścicieli. Prawdopodobnie bawią się na Jarmarku Podhalańskim. To właśnie ze sceny rozlega się pierwszy komunikat, że są poszukiwani właściciela fioletowego volkswagena golfa.

W międzyczasie wraca radiowóz. Psa nie udało się, niestety, już uratować. Na miejscu są cały czas świadkowie całego zdarzenia, którzy głośno komentują to co się stało.

– Ten pies skuczał i wył, próbował się wydostać, gryzł tapicerkę w środku. Aż serce się kroiło na taki widok! – opowiada Magdalena Siuta. – Zadzwoniłam wszędzie, gdzie to było możliwe, do Związku Kynologicznego, do Straży Miejskiej, ale powiedzieli, że zabezpieczają jarmark. Pies był już w agonii. Usmażyli go w tym aucie żywcem. W takim słońcu zostawić zwierzę...

Wreszcie po półtorej godzinie na miejscu pojawia się dwójka młodych ludzi. Widać po siatkach, że byli na zakupach. Chłopak i dziewczyna z jednej z miejscowości w powiecie nowotarskim są zaskoczeni, że w ich aucie wybito szybę. Na widok zdechłego psa, dziewczyna wybucha płaczem. Stanowczo zaprzecza, że zostawili psa. Teraz ich wersję wydarzeń zweryfikuje sąd. Przyjdzie im bowiem przed nim odpowiedzieć.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/22