Odpowiedzą za psa
25.08.2009
W miniony piątek, przypomnijmy, zostawili oni w należącym do nich volkswagenie golfie małego pieska. W rozgrzanym upałem aucie temperatura dochodziła niemal do 50 st. Mimo interwencji policjantów, którzy wezwani na miejsce zdarzenia wybili szybę w drzwiach auta, pieska nie udało się uratować.
Zdechł w drodze do weterynarza. Świadkowie zdarzenia, którzy próbowali ratować zwierzaka, są oburzeni, że dopiero policja zadziałała. Próbowali interweniować w Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami i w straży miejskiej. Ta ostatnia zabezpieczała jarmark, a telefon towarzystwa milczał.
– Pies zginął w ogromnych męczarniach i to jest bezsprzeczne – mówi Marian Gajewski, naczelnik sekcji dochodzeniowo-śledczej nowotarskiej policji. – Małżeństwo tłumaczyło się, że zupełnie nie pomyślało o tym, że w aucie może być tak gorąco.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/25
