Hel wyprzedził Zakopane
03.09.2009
– Rewelacja! – ucieszył się wczoraj burmistrz Helu Jarosław Pałkowski, zastrzegając oczywiście, że taka sonda to przecież przede wszystkim zabawa. Pomorskie kurorty latem tętnią życiem i nie widać w nich zapowiadanego kryzysu w turystyce. Od Ustki i Łeby, przez Władysławowo, Półwysep Helski, po Mierzeję Wiślaną, turyści oblegali nasze Wybrzeże. A w szczycie sezonu trudno było znaleźć wczasowiczom wolne pokoje.
– Góry są też fajne, Mazury urocze, ale polskie lato najlepiej smakuje nad polskim morzem! – zapewniali nas państwo Górniccy z Warszawy, wypoczywający podczas wakacji we Władysławowie. Na pewno głównym atutem Pomorza są bałtyckie piaszczyste plaże. Ale nie tylko. – Turystów trzeba czymś zaskakiwać, proponować coś nowego – mówi Pałkowski. – Ludzie przyjeżdżający na wakacje stają się coraz bardziej wymagający. Nam się to udało, postawiliśmy na wydarzenia, które same w sobie przyciągają do Helu kolejnych turystów.
Chodzi m.in. o spektakularne zatopienie statku „Bryza” u brzegu Helu, D-Day, czyli tygodniową inscenizację walk aliantów o Normandię, letni teatr Olgierda Łukaszewicza, Letni Międzynarodowy Festiwal Kultury i Sztuki, słynną wystawę Planeta Ocean. Gdy dodamy znane już nie tylko w Polsce atrakcje jak fokarium czy tramwaje wodne kursujące po zatoce między Trójmiastem a półwyspem, można się zgodzić, że tego lata w Helu turysta nie powinien się nudzić.
Helanie się cieszą nie tylko z tego, że potrafili uatrakcyjnić pobyt swoim gościom, ale i z korzyści które miasto odniosło dzięki promocji. Podczas zatapiania „Bryzy” miasto pokazywały i opisywały wszystkie polskie media, ale także np. niemiecka telewizja. A rekonstrukcje walk podczas „D day Hell” cały czas można oglądać na kanale Discovery Historia.
Promują się także inne turystyczne miejscowości Pomorza. Choć sezon letni zmierza ku końcowi, to Malbork będzie nadal obecny w świadomości turystów z Polski. Za kilka tygodni atrakcje miasta będą promowane na ekranach telewizorów. W przygotowaniu jest spot, który prawdopodobnie będzie emitowany w kanale informacyjnym TVN24. Celem reklamówki jest przedstawienie Malborka jako idealnego miejsca na kilkudniowy wypoczynek.
– Chcemy pokazać nowy Malbork, nowe atrakcje, takie jak pokazy fontanny, park linowy, miniaturka zamku. Oczywiście, sam zamek, jako największa atrakcja, będzie jednym z głównych elementów spotu – informuje Magdalena Marszałkowska, dyrektor Malbork Welcome Center.
– Pokażemy Malbork dynamicznie, w różnych ujęciach, słonecznie, ale także w nocy, w świetle ulicznych lamp – dodaje. – Bohaterami będzie para turystów: chłopak i dziewczyna, którzy spacerują po mieście. Chcemy przekazać, że Malbork to nie tylko trzygodzinne zwiedzanie zamku, ale również inne zabytki, wiele fajnych atrakcji rekreacyjnych, sportowych i kulturalnych. Produkcja spotu oraz jego emisja w telewizji ma kosztować ok. 70 tys. zł. Filmik będzie można obejrzeć we wrześniu lub październiku. Będzie też wyemitowany prawdopodobnie w kwietniu 2010 roku, tuż przed nowym sezonem.
Pomorze ma jeszcze wiele do zrobienia w zakresie turystycznej promocji. Postawiło sobie ambitny cel – stać się najatrakcyjniejszym regionem w Polsce nie tylko w czasie letniego sezonu. Bo na razie przyjdzie jesień i znowu będzie przegrywać z górami.
K. Miśdzioł, J. Skrobisz
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/03

