Na Podhalu też była II wojna światowa
14.09.2009
Chociaż liczebna przewaga hitlerowców zmusiła wojska AK do odwrotu, to Polacy zajęli pozycje strategiczne w okolicach Nowego Sącza. Tym razem jednak obyło się bez ofiar, a na polu bitwy panowała przyjacielska atmosfera. Tak wyglądała rekonstrukcja wydarzeń z 4 września 1939 r. przedstawiona w ubiegły weekend przez Grupę Rekonstrukcji Historycznych „Podhale w ogniu”, która razem z Polskim Towarzystwem Historycznym, gminą Ochotnica Dolna i sołectwem Tylmanowa zrealizowali pienińską edycję Europejskich Dni Dziedzictwa. Impreza ta odbywa się corocznie od dziewiętnastu lat w 49 państwach Europy.
Program tegorocznej imprezy był elementem promującym kulturę narodową oraz regionalną. Uczestnicy Dni Dziedzictwa wraz z przewodnikiem zwiedzili m.in. punkt obrony „Wietrznica”, poznali komunikację meldunkową za pośrednictwem gołębia pocztowego czy właśnie uczestniczyli w rekonstrukcji historycznej.
Sobotnie spotkanie skierowane było głównie do dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych i gimnazjalnych. Ale na rekonstrukcję w Tylmanowej mógł przyjść każdy. – Jest to bardzo ważne wydarzenie, pokazuje dzieciom bohaterską postawę naszych rodaków, oraz buduje świadomość narodową – mówili nauczyciele, którzy przyszli ze swoimi uczniami.
Niedziela zaś przeznaczona była dla osób starszych, pragnących poznać historię swojej miejscowości lub okolic.
Paweł Gielata
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/14

