Zakopane — portal z-ne.pl

Małopolska: jest kryzys, dyrektorzy muszą oszczędzać

22.09.2009

Ograniczenia wynikają m.in. ze skutków kryzysu gospodarczego, który sprawia, że coraz niższe są dochody województwa z płaconego przez firmy podatku CIT. Mniejsza ma być także subwencja z budżetu państwa – i to aż o połowę. To wszystko oznacza, że w przyszłym roku Małopolska dostanie ponad 100 mln zł mniej niż w 2009 roku.

– Musimy szukać oszczędności – mówi wicemarszałek małopolski Roman Ciepiela. Dla podległych urzędowi jednostek decyzja zarządu województwa może mieć poważne skutki. Zaniepokojony jest m.in. Adam Rąpalski, dyrektor Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, które jest dotowane po połowie przez władze miasta i właśnie przez marszałka.

– Z całego budżetu, który wynosi 942 tys. zł, miasto odebrało nam 10 proc. swojego wkładu, a teraz Urząd Marszałkowski chce zabrać 20 proc. swojego – martwi się Rąpalski. Co oznacza takie ograniczenie finansowania dla tej instytucji?

Dla krakowskiego Teatru im. J. Słowackiego, również dotowanego z budżetu województwa, planowane cięcia oznaczają 1,1 mln zł mniej w przyszłym roku. W budżecie instytucji, opiewającym na ok. 10 mln zł, to spora kwota. Dyrektor Krzysztof Orzechowski nie wyklucza w związku z tym ograniczenia przyszłorocznego repertuaru.

– Nie mam jednak do nikogo pretensji. Wiem, że to wynik recesji gospodarczej – przyznaje. Dyrektorzy wszystkich jednostek podległych Urzędowi Marszałkowskiemu zostali wczoraj wezwani przez zarząd województwa na spotkanie. Wszyscy wiedzieli po co. W kuluarowych rozmowach słychać było gotowość do negocjacji rozmiaru cięć. Było jednak zupełnie inaczej.

– Po prostu zostało nam to oznajmione jako rzecz oczywista i bezapelacyjna. 20 procent mniej i tyle – mówi Adam Rąpalski. Jak przyznaje, większość, bo aż 84 proc. wydatków budżetowych w jego muzeum, to koszty pracownicze, więc ciąć trzeba będzie właśnie tam.

Tu pojawia się kolejny problem. Jeśli miałoby dojść do zwolnień, to musiałyby one nastąpić już... teraz. Większość pracowników instytucji takich jak Muzeum AK ma bowiem w umowach trzymiesięczny okres wypowiedzenia.

– Dyrektorzy mają swobodę w sposobie szukania oszczędności – mówi Marek Sowa z zarządu województwa. – Oczekujemy jedynie, że do 1 października przedstawią nam plany i do 15 listopada wszystko będzie ustalone – kwituje.

Piotr Odorczuk

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/22