Uwaga: słowaccy przebierańcy gnębią Polaków
15.10.2009
Tak zdarzyło się kilka dni temu w pobliżu słowackiego Ladomirova. Około godz. 4.30 „policjant" zajechał ciemnym audi drogę polskiemu kierowcy. Wymyślił przewinienie i kazał mu zapłacić 400 euro. Na szyi miał zawieszoną jakąś odznakę. Polak nie dysponował taką kwotą, więc mężczyzna zgodził się przyjąć 400 zł w polskiej walucie. Powiedział, że wypisze pokwitowanie w swoim samochodzie, po czym odjechał w kierunku miejscowości Svidnik. Polak zgłosił sprawę słowackiej policji. Sprawca oszustwa to wysoki mężczyzna (ok. 180 cm) w wieku 30-35 lat, ma krótko przystrzyżone włosy. Ubrany był w czarną kurtkę i niebieskie dżinsy.
A jak nie dać się oszukać? W tym celu publikujemy wzory umundurowania słowackiej policji. Strażnicy przypominają też, że jeśli kierowca ma wątpliwości co do zatrzymania go na drodze (np. robi to ktoś bez munduru, w nocy), ma prawo nawet uciec. Ważne, by zgłosił się do najbliższego posterunku policji.
Współpraca Aneta Żukowska
Marta Paluch
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/15

