Zakopane — portal z-ne.pl

Górale przegrywają z zimą

15.10.2009

Górale przegrywają z zimą

Środa była już drugim dniem, gdy nieprzerwanie na całym Podhalu padał śnieg. W Tatrach miejscami zaspy mają ponad metr, pokrywa śnieżna w Zakopanem wczoraj rano wynosiła ponad 22 cm.

Wczoraj po raz kolejny łamiący się pod śniegiem konar ranił, na szczęście niegroźnie, kobietę na Bulwarach Słowackiego w Zakopanem. Łącznie przez ostatnie dwa dni straż pożarna w powiecie tatrzańskim wzywana była do powalonych drzew 70 razy. Z powodu ataku zimy zdecydowano się zamknąć dla samochodów drogę z Zakopanego na Łysą Polanę.

- Proszę mieszkańców, aby - jeśli nie muszą jechać - zostali w domu - z takim dramatycznym apelem do górali zwrócił się wczoraj za pośrednictwem mediów wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. - Jeśli nie zmuszają nas okoliczności, nie korzystajmy z samochodów.

Jednocześnie władze miasta apelują, aby wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, mieszkańcy sami usuwali powalone drzewa i konary. Straż jest bowiem przeciążona wielką liczbą alarmów. - Mamy mnóstwo zgłoszeń - przyznaje Andrzej Kowalcze, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem. - Sytuacja jest bardzo poważna. Mieszkańcy nie przestrzegają zakazu poruszania się w terenach zagrożonych. Idąc chodnikiem nie zwracamy uwagi na to, czy coś nad nami nie wisi.

Równie niebezpiecznie było na drogach w powiecie tatrzańskim. Do najgroźniejszego zdarzenia doszło w Witowie, gdzie autobus zderzył się z samochodem osobowym. Lekko ranna została jedna osoba.

Niektóre miejscowości były chwilowo odcięte od świata. - Mieliśmy ogromne problemy z utrzymaniem przejezdności drogi do Gliczarowa Dolnego i Górnego - przyznaje starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. - Zdarzały się momenty, gdy te górskie i kręte drogi były nieprzejezdne.

Niewiele lepiej było i w Zakopanem. Pługi, które miały odśnieżyć Gubałówkę, utknęły, bo źle zaparkowane auto uniemożliwiło im przejazd.

W powiecie nowotarskim co jakiś czas blokowała się zakopianka, zwłaszcza na odcinku do Chabówki do Klikuszowej.

Najgorzej było na podjazdach. Nie mogli sobie poradzić zwłaszcza kierowcy tirów z letnimi oponami. Policja postanowiła zablokować ruch tirów z Rabki do Nowego Targu.

- Wracałem wczoraj ze Słowacji, przejechałem 400 kilometrów i z wielkim przekonaniem mogę powiedzieć, że drogi tam są o wiele lepiej utrzymane niż w Polsce - mówi Wojciech Rajski z Nowego Targu. - Cały czas mijałem pługi i piaskarki. Zaraz za przejściem granicznym w Niedzicy jest dosłownie inny świat.

Współpraca J. Słowik

Przemysław Bolechowski

Tatry w śniegu

W Tatrach zaczął obowiązywać pierwszy w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego. W górach leży średnio ponad pół metra śniegu - na Kasprowym Wierchu - 49 cm, w Dolinie Pięciu Stawów - 45 cm, na Hali Gąsienicowej - 32 cm. W Tatrach warunki do turystyki są fatalne - mimo to część turystów decydowała się na wycieczki w Tatry. Jeden z naszych Czytelników ledwie wyperswadował wczoraj grupie turystów wejście na Giewont!

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/15